Czy przy utrzymywaniu stosunków z Sarmacją powinniśmy kierować się osobą Księcia-Mandragora, czy raczej ludu, którego idolem nie jest już "stara-gwardia", a dzieci bądź osoby zachowujące się jak dzieci?
Jakie w ogóle korzyści mogłyby wypłynąć z takich kontaktów, poza czasowym wzrostem aktywności?
-- Tow. Solidariusz Kandelabr Sodomow-GomorowReceived on Fri 10 Jun 2011 - 10:59:10 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET