Towarzysze, wiem że Ojciec Świecki się zurlaubował, nie chodzi mi o to, żeby go poganiać, zwłaszcza że sam też jestem realnie nieco w dupie, a poza tym mam spore problemy techniczne, niemniej niepokoi mnie stan czystości ideologicznej ŚKW. Towarzysz Grigorij ostatnio pisał o jakichś "grzesznikach" (cokolwiek to jest), a na liście dreamlandzkiej jeden z wiernych organizuje wandejskie "msze", polegające m.in. na konsumpcji alkoholi. Jak powszechnie wiadomo, wysokie wymagania co do czystości doktryny, łączę z wyrozumiałością dla ludowej powandności i otwartością dla różnych sposobów wyznawania Wandy; toleruję w swojej archiwandezji m.in. alkoholiczne ceremonie protona Grigorija. Niemniej wydaje mi się że brakuje w ŚKW jasno wyznaczonych standardów, a młodzi wyznawcy, nie czujący instynktownie niektórych rzeczy choćby dlatego, że nie pamię- tają Starych Dobrych Czasów, gubią się w pochwały godnym zapale neofit w.
Towarzyszu Ojcze Świecki, towarzysze archiksięciowie, obecni na LDMW najstarsi stażem wierni w Wandzie! Ustalmy szersze lub węższe, nie krę- pujące swobodnej inwencji, ale zakreślające jej granice zasady.
-- z socjalistycznym pozdrowieniem akć mdgr ppłk Alojzy Pupka komisarz - elektron - esencjat „Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw. I to zło musimy wykorzenić od podstaw.” – Enwer Hodża na IV plenum KC APPReceived on Sun 29 May 2011 - 15:48:59 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET