> Oficjalnie nie wiadomo, ale towarzysz Poliszynel zna tę tajemnicę,
> która jednak nie ma żadnego znaczenia. Nie jest ważne czy prośbę
> zadałby szary obywatel, czy inny sędzia, ważne że sędzia Gomo-
> row zabrał się za prośbę zadaną prywatnie. I to jest nie w porządku.
Zacząłbym się kajać, ale swój limit wyczerpałem w Sarmacji. Mogę się zawsze podać do dymisji i żeby nie było, wiem że popełniłem błąd.
-- Tow. Solidariusz Kandelabr Sodomow-GomorowReceived on Fri 27 May 2011 - 07:15:22 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET