Żeby wstać z kolan, to trzeba je mieć. A Wy chyba je utraciliście, bo chwiejecie się jak marynarz scholandzki na ulicach Przystani. Wandejska polityka zagraniczna zawsze się opierała na poczuciu wandności i wspierała kraje wandne, a zwalczała kraje niewandne. Czy Scholandia była kiedyś naszym przyjacielem? Czy dała nam choć jedno fajne wydarzenie?
Sąd orzekł, na prośbę innego z sędziów, że Scholandia jest niewandna. Jeżeli Scholandia wierzy w Wandę, to będzie miała problem. Jeżeli nie wierzy w Wandę, powinna mieć to w dupie.
Sąd wydał opinię w świetle ludowej sprawiedliwości. Moim zdaniem nie wiemy, dlaczego i który sędzia zwrócił się o uznanie wandności, i procedura była zbyt spartańska, ale nie rozumiem, czego się czepiacie.
-- BonekReceived on Wed 25 May 2011 - 03:06:09 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET