> Konstytucja mówi w art. 7 ustęp 1 że "Trybunał Ludowy (...) ochrania
> zdobycze ludu pracującego (...)", a można śmiało stwierdzić, że do
> tej obrony, konieczne jest zdefiniowanie, lub przynajmniej wskazane,
> określenie czy to czy inne państwo jest czy nie jest Wandne, a
> więc przykładowo czy może tak czy inaczej głosować w Churale.
Słucham? Czy uważa towarzysz, że Trybunał Ludowy mógłby zabronić kwiatonowi głosować tak czy inaczej, ze względu na swoją interpretację wandności? Zresztą - Trybunał Ludowy jest od sądzenia i interpretowania, a nie definiowanie, wskazanie czy określanie. To jest funkcja ustawodawcza. Tak czy inaczej - "wandność" nie jest żadnym określnikiem występującym w prawie wandejskim - więc Trybunał Ludowy nie może w tej sprawie orzekać.
> Jeśli bowiem, byłaby jakaś umowa do zawarcia, mówiąca o
> przyjaźni na ten przykład między MW a KSch, głosowanie za
> byłoby zamachem na zdobycze ludu pracującego.
Tutaj pominę waszą głęboką niewiedzę dot. historii stosunków wandejsko-scholandzkich, które na przestrzeni lat były raczej ciepłe niż zimne (przynajmniej do czasu gnomów i tzw. afery państwa złodziejskiego) i nie doszło nigdy do zamachu na zdobycze ludu pracującego.
> Po za tym jaki trójpodział władzy? Czy w Konstytucji, jest coś
> napisane o trójpodziale władzy? Nie wydaje mi się.
Nie jest wprost. W praktyce mamy podział na władzę wykonawczą (Prezydent i RKL), ustawodawczą (ChL) i sądowniczą (TL). Mandragorzy są nieco ponad tym, bo łączą w sobie po części wszystkie. Tym niemniej akurat Trybunał Ludowy na pewno nie ma kompetencji co do wpieprzania się w prowadzenie polityki zagranicznej, ani tym bardziej do jej torpedowania.
-- ☠PTRReceived on Mon 23 May 2011 - 04:53:34 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET