Towarzysze!
Gratuluję serdecznie nam wszystkim uruchomienia nowej instytucji
państwowej, w dodatku w dniach, gdy lista postów na miesiąc w LDMW
przekroczyła dawno nie widzianą, magiczną liczbę tysiąc! Gratuluję
obrania nowych, nieskalanych monarchofaszyzmem sędziów, i życzę im
sukcesów w pracy zawodowej i satysfakcji z zajmowanych stołków! Skoro
sądownictwo rusza, wszak funkcje te powierzono aktywnym mieszkańcom,
bywającym często na LDMW, pragnę niniejszym wnieść sprawę.
W dniu 4 maja b.r. W Churale wzięto pod głosowanie projekt ustawy o
utworzeniu o.a. Zongyi Ludowej.
http://groups.yahoo.com/group/wandystan/message/46517
W dniu 6 maja głosowania zakończono, podsumowano. http://groups.yahoo.com/group/wandystan/message/46710
W dniu 8 maja niespodziewanie do pustego Churału wtargnął tow.
Bonek/Zgroza i usiłował oddać głos w tymże głosowaniu, co to się już
zakończyło, uzasadniając dodatkowo dlaczego głosuje tak a nie
inaczej.
http://groups.yahoo.com/group/wandystan/message/46893
W dniu 9 maja do wciąż siedzącego w Churale tow. Bonka odezwał się tow. Grigorij: "Bonek, to juz dawno po glosowaniu! Ty niewysoki to pewnie nie widzisz, ze nikogo na sali nie ma." http://groups.yahoo.com/group/wandystan/message/46918
W tym samym dniu, 9 maja, przechodząc obok Churału usłyszałem wołanie tow. Grigorija, zapoznałem się z kontekstem i rzekłem z uśmiechem na ustach do tow. Grigorija, że bądź co bądź tow. Bonek po prostu wyraża swoje zdanie. Przy czym popełniłem błąd: "A skoro tak, to chyba prosciej by mogl powiedziec, ze prawo do tworzenia nowych fajnych inicjatyw maja tylko Gnomy, a nie jakies wandejczyki". Tow. Bonek stwierdził przecież coś przeciwnego w swym uzasadnieniu z dn. 8 maja, a mianowicie, że jako Gnom nie może odmówić prawa innej grupie do samostanowienia. W moim poście wyszło, jak wyszło, a to z pośpiechu. Chciałem wyrazić, że "prawo do tworzenia nowych inicjatyw mają nie tylko Gnomy i nie tylko jakieś wandejczyki", ale myśląc jużo czymś innym, uzyskałem przeciwną tezę. W każdym razie chciałem wyrazić, że Tow. Bonek po prostu mówi co myśli i zamiast symulować pracę Churału w tym celu (że niby świadomie głosuje po zakończeniu głosowania), mógł po prostu wyrazić swe serdeczne poparcie wprost. http://groups.yahoo.com/group/wandystan/message/46946
W każdym razie tow. Bonek usłyszał i odpowiedział:
"Na wszystkich jeńców monarchofaszystowskich systemu Gnomon! Byliście kiedyś w Tajnym Pięknym Bunkrze Kooperacji Niewysoko-Ludowej, gdzie nad skrzynkami z amunicją GAR i SAL wspólnie wykuwały przyszłość v-świata?" http://groups.yahoo.com/group/wandystan/message/46974
Na co ja odrzekłem dowcipnie, kierując się typowym wandnym mechanizmem dowcipu, w jakim po prostu bierze się wypowiedź przedmówcy i przerabia się jej tezę na odwrót. Dlaczego zdecydowałem się na taki dowcip? Dlatego, że zauważyłem swój błąd, opisany powyżej i to on nakierował mnie na wybór środka stylistycznego do żartu:
"Byłem. Było GAR ale nie SAL. Za to wspólnie wykuwano przyszłość z elitą Scholandzkich dygnitarzy, z których jeden chciał być księciem tu, inny królem tam, a jeszcze inny mandragorem!" http://groups.yahoo.com/group/wandystan/message/46986
Z definicji, a priori jest jasne, że taka wypowiedź jest niczym innym jak szkolnym, mechanicznym dowcipem. Przecież wiadomo, że nie byłem w Gnomii podczas działań operacyjnych i toczonych tam narad. Wiadomo, że Gnomia nie kolaborowała ze Scholandią. To są fakty, względem których znaczenie dowcipu staje się jasne. Wandystan zawsze kpił, dowcipkował i pajacował, nie ma dla tego tabu. Ale...
Ale!
Wysoki sądzie!
Coś musi być na rzeczy, bowiem nasz towarzysz Gnom, zamiast odbić piłeczkę po wandejsku, rzucić jakimś dowcipem, choćby nawet nie dowcipem, ale odgryźć się, choćby wykazując błąd we wcześniejszej mojej wypowiedzi i pisząc, że przecież ja nic nie wiem, zrobić cokolwiek z jajem, z dystansem, on się objawił jako ktoś, kto nie ma poczucia humoru!
Rzekł:
"Ekhrm. Czy ktoś mi może powiedzieć, kto robi obecnie za sąd w tym pięknym kraju? Jakieś limesy muszą, kurwa, być. To jest potwarz i jako wrzód na zdrowym ciele wandyzmu ten osobnik musi mi dać satysfakcję." http://groups.yahoo.com/group/wandystan/message/47019
Kiedy ja nadal jechałem z dowcipem:
"Oralną?"
http://groups.yahoo.com/group/wandystan/message/47031
Tow. Bonek w uparte czerwienił się, demonstrował brak jakiegokolwiek poczucia humoru i na poważnie domagał się wszczęcia typowo monarchofaszystowskiej procedury postępowania sądowego, typowej dla ludzi bez poczucia humoru! Gdzież to spory lądują po sądach, jak nie w krajach monarchofaszystowskich? Czyż taka jest nasza tradycja, kultura? Przecież my nasze spory, jeżeli już nie zamieniamy ich na dowcipy, toczymy jeden na jeden na LDMW, bez pośredników, w mniej bądź bardziej zajadłej postaci! Co więcej, często też sami doprowadzamy, bez pośredników, do rozwiązania bądź, jeśli to niemożliwe, do wygaszenia sporu! Któż zatem może się zachowywać tak niewandejsko, tak zimno, obco? Któż to jest taki, co to NIE MA POCZUCIA HUMORU?
Towarzysze! Te właśnie wątpliwości chciałbym powierzyć na ręce Sądu. Czy przypadkiem fakt, że pewien towarzysz nie ma dystansu do żartów, dodajmy dość szkolnych i mechanicznych, na dzień dobry pragnie podawać
za "zniewagę" do sądu, a najgorsza, że ujawnia zerowe poczucie humoru, czy te fakty nie są przypadkiem objawem czegoś zagrażającego naszemu państwu? Czy nie są one objawem jakiejś choroby? Kto wie, co się wGnomii wydarzyło, może pozmieniali się w LUDZI BEZ POCZUCIA HUMORU?
Tak więc wnosząc sprawę domagam się pieczołowitego zbadania tow. Bonka pod kątem zdrowia ale i pod kątem postawy ideologicznej. Nie pragnę żadnej kary, odszkodowania ani innych takich bzdur, właściwych monarchofaszystom. Zważywszy, że tow. Bonek swym haniebnym postępowaniem mimo wszystko podziałał na plus dla Wandystanu, wszak Wandystan z każdego dramatu wychodzi mocniejszy, że te działania pozwoliły uruchomić pasywną i zaniedbaną dotąd instytucję sądownictwa, mniemam, że Sąd gdyby dopatrzył się winy tow. Bonka, wyda wyrok w zawieszeniu, bądź odstąpi od wymierzania kary. Czerwony i Socjalistyczny Sądzie, ja pragnę mieć tylko towarzysza Bonka uśmiechniętego, dowcipnego, z dystansem, nawet jeżeli miałby mnie osobiście kąsać to tu, to tam. Z takim wnioskiem do Sądu się zwracam.
obywatel,
Tow. Aborcjusz Struszyński,
rektor LUW, buduar GWS, Komisarz.
PS
Prezerwatyw Tradycja Radziecki <ks.radetzky_usunto_at_gmail.com> napisał:
> Swoją drogą - nieco niepokojący jest fakt, że tylko inny sędzia może
> wnieść odwołanie od wyroku i o rozpatrywanie w drugiej instancji (cały
> skład sędziowski).
To może by tak jakaś propozycja noweli tego prawa? Przy czym nim przejdziemy do noweli, to może wcześniej tak mała próba jakiejś dyskusji, jak i co zmienić?
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Wed 18 May 2011 - 04:12:39 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET