> (...) Z tego co widziałem, przynajmniej te amerykańskie są dość mało aktywne.
Jako reprezentant MW przy LoSS trochÄ™ siÄ™ na zagraniczne hybrydy wir- -realne napatrzyÅ‚em i mam powyżej uszu. WiÄ™kszość obecnych tam paÅ„stw aktywnoÅ›ciÄ… nie grzeszy, ale denerwujÄ…ce jest przede wszystkim nachalne mieszanie reala z wirtualem, rezolucje popierajÄ…ce zmiany w północnej Afryce (konsekwentnie gÅ‚osujÄ™ tam przeciw jakimkolwiek rezolucjom dotyczÄ…cym reala, niezależnie od moich zapatrywaÅ„ na konkretnÄ … kwestiÄ™), czy formalne stanowisko Strathclyde'u w odniesieniu do przejazdu realnego papieża przez ich postulowane terytorium realne[1]. RÄ™ce opadajÄ…, moim mili.
Wiecie co jest zabawne, moi mili? Na zachodzie jest peÅ‚en wachlarz "paÅ„stw wirtualnych", od tych typu Sealandii, przez internetowe nacje z roszczeniami realnymi i takie, które tylko dla jakiegoÅ› klimatu umiejscawiajÄ … siÄ™ gdzieÅ› na realnej mapie (Reunion choćby, ale to robiÅ‚a kiedyÅ› nawet KS), aż po stricte internetowe, odpowiadajÄ…ce polskiej definicji, ale nikt nie widzi tam nic niewÅ‚aÅ›ciwego w odnoszeniu siÄ™ do reala. Dziwni sÄ….
[1] http://groups.yahoo.com/group/loss/message/8388
-- z socjalistycznym pozdrowieniem akć mdgr ppłk Alojzy Pupka komisarz, kwiaton, elektronReceived on Sat 14 May 2011 - 08:32:31 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET