No jasne! A Gillette jest najlepsze dla mężczyzny!
W dniu 13 maja 2011 18:55 użytkownik Czerwony Kapturek <red.hood_usunto_at_o2.pl> napisał:
> Bo one są zgodne z "doktryną czystości idei micronation", czy jakośtak.
Nie sądzę. Kiedyś tak się po prostu robiło strony www. Ich layout utrzymany nadal w tej konwnecji może sugerować, że nie modyfikowano tych stron od ponad 10 lat, zaś ich admin to ktoś po 40stce, nie zainteresowany bieżącą technologią informatyczną.
> Ocholera, Ciprofloksja -2.0!
Tak właśnie pomyślałem, stąd też ta przedbieda.
> Swoją drogą, mam wrażenie, że większość tych zagranicznych "micronations",
> gdyby pojawiła się w polskim v-świecie, zaraz by była określona jako
> "yoyonacja", "leblandia 2.0" albo "jesteściepojebami".
Zdecydowanie to drugie. W przypadku Molossii czy jak to tam odmieniać, to nie jest żadna mikronacja. Prezydentem jest łojciec, prezydentową matka, żołnierzami zaś dzieci. Ich dzieci. To jest taka dziwaczna zabawa jednej rodziny, przekraczająca nieco ramy dobrego smaku i zdrowia psychicznego wedle naszych polskich norm. Ale do tej biedorepubliki w większym stopniu podobna jest ta platforma. Goście ewidentnie szydzą z przeciętnych wyspiarzy, zarówno samą ideą jak i tym sprzedawaniem tytułów lordowskich. W moim mniemaniu, to nie są żadne micronations. To są realowe inicjatywy, które ja bym je raczej wrzucał do worka z takimi akcjami, jak wykradanie z ogródków krasnali ogrodowych.
W dniu 13 maja 2011 21:56 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky_usunto_at_gmail.com> napisał:
> Haha, a ostatnio jak nawet szukałem tej Lixtii, to okazało się, że
> zostali unicestwieni przy okazji likwidacji Geocities przez Yahoo :P
Ja myślę, że to padłu długo wcześniej. Czy ktoś nie wspominał, że to było jednoosobowe państwo?
Szymon Prus i Czerwony Kapturek <red.hood_usunto_at_o2.pl> :
> > podczas gdy Polacy tylko
> > kilka razy w historii podejmowali siê jakiego¶ kontaktu.
>
> Taa, a jak jeden raz się podjęli, to nam kanadyjczycy próbowali napaść
> Wandystan...
Bo Polacy zaangażowani w mikronacje to zazwyczaj patafiany językowe. Trzeba znać języki, aby nawiązywać kontakt i wchodzić w interakcje. No, chyba że zakładamy, że język znać musi wyłącznie KLZ, aby se coś tam popieprzył do swojego odpowiednika z obcojęzycznej mikro. Czy przy OPM nie ma przypadkiem działu anglojęzycznego?
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Fri 13 May 2011 - 14:47:16 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET