> Cóż, tow. Struszyński zgłosił projekt, ale odzew - tj. dyskusja - był
> nieszczególny. Przejrzę jeszcze raz projekt Struszyna, ewentualnie
> dodam coś od siebie albo zgłoszę całkowicie nową formę.
Sądy faktycznie nikogo nie interesowały, a szkoda. Projekt był próbą wzbudzenia kontrowersji i nakłonienia do dyskusji, ale podziałało jedynie na tow. Ciupaka, z którym ustaliliśmy we dwójkę, że obecne przepisy nie są takie właściwie złe, wymagają bodaj jedynie drobnej korekty, ale w końcu debata zamarała, nie doszliśmy nawet do konsensusu, czy w ogóle tych korekt rzeczywiście wymagają.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Thu 12 May 2011 - 06:12:47 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET