> Jeśli chcemy utrzymać dobre stosunki, to o takim kroku należałoby ostrzec
> z wyprzedzeniem. Bo to, co ten przepis proponuje, to swego rodzaju za-
> wieszenie jakichkolwiek relacji do uzgodnienia nowego.
Ależ skąd taki wniosek?! Przecież właśnie w sprawie KD i KSch, w efekcie takich a nie innych zapisów, nic się nie zmienia - nic nie jest zawieszone, nic nie traci mocy... Jest jedynie zapowiedziane, że ten traktat chcielibyśmy zastąpić traktatami indywidualnymi - a taka wola z naszej strony nie jest chyba jakąś obrazą, czyż nie?
> Celem ustawy jest,
> zdaje się, przeczyszczenie Dziennika Praw z umów zawartych z nieistnieją-
> cymi, nieaktywnymi i wchłoniętymi państwami, a tego punkt 2b nam i tak
> nie zapewnia, bo w części dotyczącej KD i KSch pozostanie w mocy aż
> do ratyfikowania nowych umów.
Nie chodzi tylko o fizyczne przeczyszczenie dziennika, tylko również o generalne uporządkowanie kwestii polzagu, ustalenie listy państw uznawanych itp. De facto można powiedzieć, że z Nowalem traktat nie obowiązuje - bo został wchłonięty, a z Natanią - bo upadła i brak jest jakichkolwiek faktycznych działań. Chodzi o legalizację stanu faktycznego. Generalnie - jak dla mnie ten obecny traktat mógłby zostać - a propozycja jego zastąpienia nie wynika z tego, że wypowiedzieliśmy go w części dotyczącej Natanii i Nowalu, tylko z założenia, że traktaty tego typu, tj. zbiorowe niosą ze sobą więcej problemów niż korzyści.
-- ☠PTRReceived on Thu 12 May 2011 - 05:27:23 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET