> Z czystej wandejskiej grzeczności, Drogusi Liderzyno. Dreamland mógłby
> mieć inne zapatrywanie się na sprawę Natanii. Dreamland mógłby się
> zdziwić i fochnąć.
Z całym szacunkiem dla Dreamlandu - jego zapatrywanie nie jest wiążące dla naszego zapatrywania - a fochy świadczyłyby tylko o samym Dreamlandzie i sensowności pogłębiania stosunków. Zresztą - mocno zdziwiłby mnie taki foch.
> A po co, do matki huty? To jest traktat pomiędzy nami
> i Dreamlandem i jeżeli mamy nadal chęć się miziać z Ekorzynem
> dyplomatycznie, to musimy zachować jakieś maniery, a nie deptać jak
> scholandzki wartownik po zgliszczach!
Mizianie - bardzo proszę. Ale co jest "bezmanierowego" w utrzymywaniu status quo w oczekiwaniu na odpowiedź na propozycję negocjacji nowego traktatu?
-- ☠PTRReceived on Thu 12 May 2011 - 04:55:38 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET