> (...) ale (Ale! Ale! Ale!) szczerze -
> słyszałeś tow. Pupka o Joe Hill'u wcześniej? Są tacy co nie słyszeli o nim.
Słyszałem nazwisko i kojarzyłem z amerykańskim ruchem związkowym, ale cały życiorys i przejmujące zdjęcie (ciągle nie mogę oderwać wzroku od tych oczu!) to dla mnie odkrycie.
> Ludzie w kapeluszach mieli być w założeniu realowymi postaciami generalnie i
> luźno rzecz ujmując "wandnymi". (...) uważam, że Ludzie w kapeluszach
> mogliby w zabawny sposób pozwolić nam dzielić się postaciami które uznajemy
> za warte zapoznania się z.
Ja też to tak rozumiem i bardzo mi się koncept podoba.
> Ale oczywiście jeśli Towarzyszka chce rozszerzyć ideę o słynne v-postaci nie
> mam nic przeciwko - wstawiać obrazek z linkiem do hasła w wandejskiej
> Encyklopedii albo Micropedii i już:)
O, to to! Też mi się tak wydaje. Mnie osobiście zirytował napastliwy ton Struszyńskiego, zwłaszcza w zestawieniu z jego wcześniejszym najazdem na mnie, kiedy wyraziłem się o niebo delikatniej i w ogóle bez dezaprobaty dla jego wkładu w inicjatywę, wypowiadając tylko luźną myśl na temat niesprecyzowanej odpowiedzialności twórcy za inicjatywę i za nadanie jej pierwotnego kierunku. Zresztą, jeśli ktoś znajdzie np. foto komendanta Krystyny w nietypowym nakryciu głowy i będzie chciał się nim podzielić w ramach "Ludzi w kapeluszach", to niby czemu nie? Byle zachować proporcje. Tak jak z obecnością np. waszej realnej twórczości w Wandei. Jak dla mnie jest bardzo w porządku, dopóki nie będzie jej na tyle dużo, żeby pierwotny, stricte wirtualny cel dominowała. Wtedy trzeba by ją z naszego publikatora jakoś zgrabnie wydzielić. I chyba tak samo powinno to w ramach kapeluszników działać ;)
-- z socjalistycznym pozdrowieniem akć mdgr ppłk Alojzy Pupka komisarz, kwiaton, elektronReceived on Mon 09 May 2011 - 16:40:22 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET