> Ech no. Tak to jest, jak siÄ™ zawiera takie traktaty wielostronnie. Bez
> sensu. Chyba należałoby albo po prostu wypowiedzieć i zawrzeć nowe
> traktaty, jednobrzmiące ze starym, albo – bo ja wiem – wypowiedzieć
> ten, ale tylko Nowalowi i Natanii? Zna się ktoś tu na prawie międzyna-
> rodowym na tyle, żeby posłużyć Churałowi ekspertyzą co do legalności
> takiego rozwiązania? Bo proponowana formuła budzi we mnie spore
> zastrzeżenia.
Generalnie - próbowałem to tak zrobić, co by z jednej strony traktat usunąć - bo Nowal i Natania (to pierwsze de iuro, to drugie de facto) nie istnieją, a z drugiej - nie antagonizować Towarzyszy z Dreamlandu i Scholandii takim nagłym zerwaniem.
Jasnym jest, że ten konkretny traktat nie powinien być utrzymywany, ale oczywiście nie mamy zamiaru zrywać stosunków z KD i KSch. Ergo - takie wyjście jest IMHO kompromisowe, nie będzie przerwy w stosunkach (jeżeli się uda zawrzeć nowe traktaty), a balastu jakim jest uznawanie trupów się pozbędziemy.
A co prawa międzynarodowego - jego plusem jest elastyczność - na co się człowiek umówi to może funkcjonować. Wewnętrznie procedura jest właściwa. A w samym traktacie nic o wypowiadaniu nie ma, zatem myślę że zaproponowany sposób działania jest w porządku. Oczywiście, jak się nie podoba taka złożona forma, to możemy wypowiedzieć traktat w całości i dopiero negocjować podpisanie nowych z KSch i KD - ale ja bym się nie zdziwił, jakby się trochę na nas wkurzyli z tego powodu.
Tak więc - na ile widzę, co do zapisów prawnych nie ma problemu, może nie jest to najzgrabniej ujęte, ale nie tańczymy tu kurwa grodziskiego baletu. Jeżeli macie konkretne zarzuty wobec tego fragmentu, to może je konkretnie sformułujcie, Towarzyszu?
-- ☠PTRReceived on Mon 09 May 2011 - 10:11:49 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET