> A poświęciliście choć kurwa minutę, aby się zapoznać z inicjatywą
> ludzi w kapeluszach? Wiecie w ogóle o co w niej chodzi? Nie wiecie i
> stÄ…d pierdolicie od rzeczy!
> (...)
> Niemniej jednak to jest inna bajka, a nie "Ludzie w kapeluszach" w Ibsenacie.
A jak tylko zasugerowaÅ‚em, że autor jakiejÅ› inicjatywy ma prawo mieć i wyrażać opiniÄ™ (samÄ… tylko opiniÄ™, nie jakieÅ› obowiÄ…zujÄ…ce reguÅ‚y) co do zamierzonego i obecnego ksztaÅ‚tu zaczÄ™tego przezeÅ „ dzieÅ‚a, to mnie towarzysz opierdoliÅ‚! Teraz to wy popadacie w schematy.
Pierwotnie ludzie w kapeluszach byli postaciami realnymi i jako tacy, zaopatrzeni byli we własne realne nazwiska i linki do wiki. Nie mam nic przeciwko temu, ale czemu inicjatywa nie miałaby poszerzyć się spontanicznie także o postaci tych stron pozbawione ? Co to za jakieś ograniczanie się? Jak ktoś nie ma strony na wikipedii to nie istnieje? My też nie mamy, bo wg kryteriów polskiej wiki, mikronacje z ponad sześcioletnim (ba, nawet 10-letnim, jak KD) stażem, dużą ilością osób zaangażowanych na przestrzeni tych lat oraz wzmiankami w prasie i publikacjach – nie są "encyklopedyczne".
-- z socjalistycznym pozdrowieniem akć mdgr ppłk Alojzy Pupka komisarz, kwiaton, elektronReceived on Mon 09 May 2011 - 09:03:59 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET