> Żałuję, że nie spróbowaliście przekonać więcej osób, by poparły projekt. Dla
> mnie Zongya jest wymysłem pojedynczego obywatela.
Znaczy się faktycznie jesteście ślepi.
Po pierwsze, w Zongyi, na skutek mojego zaproszenia do współpracy, mieszka również tow. Grigorij, niedawno powołany na buduara Sangjang. Samiście się w temacie powołania wypowiadali (choć faktycznie nie na temat). Wspólnie z buduarem przygotowujemy właśnie stronę miasta - tj. ja robię wygląd, on wypełnia treścią.
Znaczy to, że Zongya to aktualnie nie jedna osoba, a dwie. Może stwierdzicie, że to żadna różnica, ale dwie osoby to już grupa, a co więcej - mimo wszystko już nie tak marginalna mniejszość w mniej niż 10-cio osobowym Wandystanie.
Po drugie, jak już pisałem podczas dyskusji - najpierw musimy coś mieć, żeby ściągać do tego więcej osób. Do tej pory, mimo wszystko, Zongya w MW de iuro nie istniała. A ustawa jest chociażby podstawą do zapewnienia w najbliższym czasie umożliwienia przez służby informatyczne przeprowadzkę do Zongyi. Ale pominąwszy to wszystko - bo można uznać to za prawniczo-techniczne szczegóły - łatwiej jest zapraszać do czegoś, co już istnieje, niż namawiać do zaangażowania się w coś, co nie wiadomo czy powstanie.
-- ☠PTRReceived on Fri 06 May 2011 - 17:54:08 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET