No cóż, to z pewnością mógłby być ciut inny pornosocjalizm niż ten z SoGo. Tam będzie pornosocjalizm odziany w strój ludowy, z frontu zawierający perunowski remiks, z tyłu zaś będzie miał otworek na dupę, z jakiej będzie się dało wyciągać broszurki o posmaku historycznosocjologicznego akademicczyzmu przeznaczonego dla turystów i innych frajerów. W samym dwumieście będzie zaś można zjeść i być zjedzonym. Trwajcie więc w niepewności nadal, bo prace utknęły. Tam jest straszna ekipa, towarzyszu, oni budują to dwumiasto od czasów pierwszego Mandragoratu przed unią sarmacką i wciąż jeszcze nie wybudowali. Istny socreal. Jak tam jestem, to pracują, ale jak wracam do Genosse, na LUW, to chyba jedynie tam konia walą i przedrzeźniają bzyczenie much latających im wokół penisa. Stąd też pornosocjalizm w innym wydaniu być może okaże się szybszy, trafniejszy, bardziej bezpośredni, oraz bez domieszki struszyńczyzmu, strawniejszy.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Wed 04 May 2011 - 14:40:43 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET