> Wypraszam sobie! W moich rękach jak już coś się znajdzie to stoi. Stoi
> radośnie i prężnie. Rzeczony komisariat zaś leży w rękach Peruna, co zresztą
> widać.
O tak. Skurczył się i pomarszczył srodze do tego stopnia, że z okien zostały kreski jeno, a do drzwi już się nie dopchasz.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Wed 04 May 2011 - 14:16:09 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET