Re: Wandystan: Wieści wandejskie z 4 maja

From: Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Wed, 4 May 2011 19:04:59 +0200


W dniu 4 maja 2011 02:30 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki <ks.radetzky_usunto_at_gmail.com> napisał:
> http://wandea.wandystan.eu/2371

Towarzyszu!

Zawsze mi brakowało w Wandei komentowania bieżących wydarzeń. Niekoniecznie jakiś regularnych, ale takich, co by to w ogóle co jakiś czas się pojawiały. Pamiętam, że czasem zdarzało mi się, ale bardzo, bardzo rzadko, napisać krótką notkę o jakimś jednym wydarzeniu. Swoje edycje mgliście pamiętam, bo moje, jeszcze mniej pamiętam podobnych artykułów wytworzonych przez innych, ale ogólnie wiem, że takowe się zdarzały. Tymczasem myślę, że wielu uważa, iż skoro przeczytało se LDMW, to pochuj opisywać to w Wandei - wszak trzeba byłoby raz jeszcze się tym samym zajmować, a i inni też se LDMW poczytali, to i wszystko wiedzą. Tymczasem jak wielu mówi, Wandystan ma być symulacją państwa. Oczywiście, na mówieniu się kończy. A przecież jednym z najważniejszych trybików naszej cywilizacji jest istnienie massmediów, co to nieustannie selekcjonują wydarzenia i je omawiają, w mniej lub bardziej sensacyjny sposób, w mniej lub bardziej złośliwym tonie, dodając mniej bądź więcej interpretacji, subiektywnych, politycznych, odwołujących się do prywatnych "teorii" tłumaczących zjawiska społeczne itd. Bez wiecznie obecnego oka prasy, życie polityczne jest wypaczone. Wydaje się wręcz, że istnienie jakiegoś zewnętrznego komentatora, co to nie przepuści okazji, aby skomentować kolejne wydarzenie, czy to sukces, czy porażkę, nie unikając przy tym zaczepnych, złośliwych podsumowań, albo i bardziej merytorycznych ocen, jest wręcz niezbędne dla istnienia dobrej symulacji życia politycznego. Dodaje jakiegoś takiego uroku, albo i kłopotu, dyskusjom i decyzjom polityków. Nie mówiąc już o tym, że w naszych warunkach pozwala to na zwięzłe podsumowanie jakiejś debaty, wypunktowanie mocnych i słabych stron jakiegoś pomysłu, wypunktowanie kluczowych argumentów różnych stron konfliktu itd. Stąd też niezmiernie radośnie witam każdą taką inicjatywę, zwłaszcza poczynioną tak świadomie i tak głośnie obwieszczoną, jak i tłumnie percepowaną, aczkolwiek ciut szkoda mi, że wyszło, iż piszecie sami o sobie. Niemniej jednak.... liczę na więcej! Liczę na częściej!

--
Towarzysz Struszyński,
gg: 12777250

PS. Może nie ma sensu podawać daty w tytule, bowiem ona i tak jest
wśród meta-danych o artykule, jakie są wyraźnie publikowane na samym
początku.
Received on Wed 04 May 2011 - 10:05:04 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET