> Ja twierdziłem ;p.
Czyli enty raz mamy "nie bo nie". Super. Przyznam, że jeżeli ten projekt upadnie z tego powodu, że wszyscy są na nie "bo nie", bądź bo nie chcą przyznać, że nie mają rzeczowych argumentów, to ja wycofuję się ze wszelkich prób reformowania. Nie strzelam focha, bynajmniej - ale nie przedstawię żadnych dalszych propozycji dot. reform konstytucji czy innych reform ustrojowych - bo póki co nie można za bardzo liczyć na rzeczową debatę.
> Owszem, nie należy popadać w skrajność - ale jakoś brak monopartii jest
> czymś innym, niż brak np. RKL...
Tak samo jak jej obecność jest czymś innym niż przemianowanie Mandragoratu na Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich i pozbawienie Wandystanu wandejskości. Czego przeciwnicy jakoś nie chcą dostrzec dziwnym trafem.
-- ☭ PTRReceived on Sat 30 Apr 2011 - 19:52:49 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET