Re: Wandystan: Wandyjska Książka Telefoniczna

From: Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Sun, 1 May 2011 02:13:11 +0200


W dniu 1 maja 2011 01:03 użytkownik Czerwony Kapturek <red.hood_usunto_at_o2.pl> napisał:

> E tam, tylko rzuciłem do osobnego nejmspejsa.

Jasne. A kudłaty Chrum Chrum Zenek, kiedy dokonał najważniejszej rewolucji w dziejach ludzkości, 1000 lat ptlpch [1] rzekł "no co wy, przecież to tylko koło!"

> A nie, po prostu to niedałosie, potrzebna była zmiana w kodzie SSW.

Faktycznie, dzięki temu [direntry] z .dirdesc, .diretcetera jako edytowalnym stylem, to wiele rzeczy jest prostszych! W ogóle mało znana mi technika, więc stokrotne dzięki za pokazanie, że można dzięki niej uprościć czytelność, wygodę i późniejszą edytowalność Wandejskiego Internetu!

> E tam, ja się na tym tak dobrze nie znam, amator jestem... nawet piosenki
> sharmonizować porządnie nie umiem ;p. Z tego co skomponowałem dla
> v-świata, to pieśń 1 kompanii GAR czy jakoś tak sharmonizowała, nb. w
> realu wykształcona muzycznie, tow. Waldemaria, a na hymnie GWS zastosowana
> została tzw. metoda Ciupaka... która harmonizacją nie jest, a jedynie
> protezą, żeby plik MIDI nie brzmiał ubogo, z jedynie linią melodyczną [1].
> A jedyne porządne MIDI jakie potrafię zrobić, to tylko na podstawie zapisu
> nutowego, i to ściśle się go trzymając. No, może czasami bawiąc się
> rozdziałem na instrumenty [2], ale to też tylko prymitywne kopiowanie
> wzorców ;p.

Waldemaria, którą w realu jest, jak powszechnie wiadomo, Zbigniew Wodecki, jest tutaj wyjątkiem potwierdzającym regułę, że każdy jest amatorem, ale każdy coś tam wie, coś umie, z czegoś się uczył, coś odkrył, i tę wiedze może sobie spróbować jakoś usystematyzować, zwłaszcza po buszowaniu po sieci, dla siebie, ale i zarazem inni też mogliby skorzystać. Choćby towarzysz wie co to nuty i MIDI a to już wiele. I to w dodatku wystarczy, aby opracować całkiem niezły wykład! A i Struszyński się będzie cieszył, że nie tylko jego mordę muszą studenci w kółko oglądać. Pomyślcie, jak można by się pobawić dźwiękiem, aby LUW i jego WYdział Muzyczny nieco rozwinąć, i mieć z tego nieco frajdy.

--
Towarzysz Struszyński,


[1] ptlpch = przed tysiącem palt przed chrystusem
Received on Sat 30 Apr 2011 - 17:13:16 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET