Re: Wandystan: [ChL] Debata o siostrpaństwach

From: Czerwony Kapturek <red.hood_usunto_at_o2.pl>
Date: Sat, 30 Apr 2011 19:44:48 +0200


Dnia 30-04-2011 o 19:04:57 Talerz de Tocqueville <porcelanowyksiaze_usunto_at_gmail.com> napisał(a):

> Otóż to, tego mi brakowało we współpracy sióstrpaństw. Bo była niestety
> ta współpraca fikcyjna. Ani w Winktown, ani w Morvanie czy Wandystanie
> nie działo się specjalnie nic co budowałoby świadomość znajdowania się
> w takim, a nie innym sojuszu.

No cóż, bo niestety na razie siostrpaństwowość przejawia się jedynie w deklaracjach, że jesteśmy ze sobą w tak dobrych stosunkach, że sobie robimy nawzajem laskę... i nic więcej. Nic nam nie przynosi, nic z niej nie wynika, żadna współpraca, żadna wymiana obywateli - nic. Co prawda jakieś korzyści z tego są niby wypisane w umowach międzynarodowych, ale ich nikt nie czytał nigdy, i nikt ich przepisów nie stosuje.

No ale tak będzie, jeżeli współpraca będzie się ograniczała tylko do jakichś nieczytanych przez nikogo umów międzynarodowych, a nie będzie to nic głębszego, np. zjednoczenie się w ramach jakiejś konfederacji.

-- 
Czerwony "Red Hood" Kapturek, ciao!

"Ciupaga jest nieco podobna do czekanu"
- Wikipedia
Received on Sat 30 Apr 2011 - 10:44:56 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET