> Spytajcie się kolegę Komisarza :-) Jestem jego zwierzchnikiem, ale nie
> nadzoruję i nakazuję mu wszystkich konkretnych działań.
Ja myślę, że warto wypracować jakiś szablon polityki zagranicznej. Np. wysyłanie not z gratulacjami w związku z wybraniem, mianowaniem itd., do każdego kraju, choćby i do monarchofaszystów. To by ładnie o nas świadczyło.
>
> Cóż - z ostatnio działania tow. Komisarza ds. Informatycznych znacznie
> ten burdel ograniczyły, szczególnie w odniesieniu do strony głównej.
> Co do pracy nad dalszą poprawą - staramy się i zachęcamy do tego
> samego Towarzysza - nawet jeżeli nie chce się wam/nie możecie/nie
> umiecie czegoś poprawić, wyślijcie na maila listę braków - a chętnie
> się tym zajmę :-)
O! Ładnie powiedziane!
Co do burdelu, to mam przede wszystkim na myśli pięćdziesiąt zalążków
systemów, kilkaset wersji Wandei, kilkadziesiąt tysięcy wersji
profili, dwie bazy danych i inne takie... do tego brak opracowania
historii wandejskiej, a to już jest skandal. To są rzeczy, na jakie
się skarżę od roku, bądź od dwóch lat, ale też wiem, że wymagają
ogromu czasu i poświęcenia, oraz wiedzy, która dana jest przez
oświecenie Wandy tylko wybranym. KLSI zna moje narzekania, a ja wiem,
że on ciężko pracuje, aby choć 1% tego chaosu ogarnąć. I myślę sobie
tutaj, że towarzysz ładnie to przedstawił - są też rzeczy, jakie samo
możemy poprawić, drobiazgi, ale możliwe do ogarnięcia bez oświecenia.
Np. zarys historii. Khand miał zajebistą wizję, kiedy zaczynał pisać
swoje dzieło, ale oprócz spisu treści i pierwszego rozdziału, ic
więcej nie powstało. Pewne rzeczy starałem się uzupełnić sam, ale
wybiórczo, o tym WC. A potem lipa. To tylko taki przykład.
Towarzysz Struszyński,
gg: 12777250
Received on Sat 30 Apr 2011 - 09:25:21 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET