Uznałem, że reaktywacja RPZ nie ma sensu w obecnej sytuacji - możemy podebatować na temat dalszych działań w kwestii siostrpaństw w ramach Churału Ludowego - określmy to jako otwartą debatę konsultacyjną.
Na początek - Morvan. Sprawa najprostsza - WRM upadło i nikt już temu nie zaprzecza, łącznie z władzami. Cały czas co prawda zajmują mnie sprawy istotniejsze, ale jak się zbiorę, to zarchiwizuję strony i dam tam odpowiednie informacje (najpewniej pod koniec tego miesiąca, co by sprzęgnąć to z końcem ważności serwera i przedłużeniem go na słabszej, ale tańszej opcji. Z wandejskiego punktu widzenia wszystko jest proste - nie ma sensu utrzymywać traktatu z trupem, a zatem należy go wypowiedzieć.
Dalej - WRE, czyli Gnomia. Tutaj mam podobne podejście - traktat należałoby wypowiedzieć, bo co jak co - ale Gnomia jako funkcjonująca mikronacja nie istnieje. Nie oznacza to w najmniejszym stopniu wycofania poparcia dla gnomiego ruchu niepodległościowego i gnomiej suwerenności jako takiej - nikt jak sądzę nie wątpi w moje oddanie i przyjaźń wobec tego sojusznika. Z najnowszych wieści z tego frontu - tow. Pupka i tow. Ja mieliśmy sporadyczne kontakty z tow. Waldemarią, od której wydębiliśmy podwójne zapewnienie, że "w lecie", jak znajdzie chwilę czasu, to przekaże dorobek WRE. Prawdopodobnie będzie trzeba jeszcze dogadać, na jakiej zasadzie się i jaki status będzie miało to przekazanie - czy na ręce osób prywatnych, sympatyzujących z WRE, czy też przekazanie pod opiekę Mandragoratu jako państwa. Niezależnie od tego - z pewnością udzielimy wówczas wszelakiej potrzebnej pomocy i wsparcia, jednak uważam że wypowiedzenie de facto martwego od dawna traktatu nic nie zmieni w kwestii naszego poparcia.
No i trzecia - wyrodna, jak mówi tow. Pupka - siostra, tj. Wolna Republika Winktown. Tutaj sytuacja oczywiście jest inna, bo Winktown nie upadło i działa. Nie działa natomiast w żadnym stopniu układ, bo w Winktown nikt o Wandystanie nie pamięta - a jak już pamięta, to nieprzychylnie, z kilku kwestii (przewaga sił reakcyjnych w we władzach WRWT, wroga propaganda - m.in. w wykonaniu Stołocka). Brak jest faktycznej wymiany prasowej, a nawet linków na stronach - tj. na stronie MW jest link, u nich nie. Generalnie wstępne założenie jest takie, że zaczynamy od zwykłycch rozmów - czy są zainteresowani odbudową tego sojuszu. Jeżeli tak - to robimy co się da, żeby to odtworzyć, jeżeli nie - wypowiadamy i redukujemy stosunki do poziomu standardowego uznania. Na tą kwestię nachodzi sprawa wewnętrznej polityki winktown - którą na LDMW przybliżył nam nieco tow. Talerz. Zobaczymy, oczywiście w wewnętrzne sprawy tejże siostry ingerować nie będziemy, natomiast trudno nie zauważyć, że da się wyróżnić stronnictwo bardziej prowandejskie.
To jest ogólny zarys, propozycja działania. Co sądzą o tym Szanowni członkowie Churału?
-- ☠PTRReceived on Sat 30 Apr 2011 - 05:28:16 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET