Po pierwsze, nie wiem cóż to za mail cytujecie, tow. Pupka, ja takiego maila nie otrzymałem. Chochlik yahoowy?
>
> Uważam, (...)
> bo sądzę że Zongya istnieć powinna, (...)
Ja osobiście lepiej czuję formułę regionu geograficznego, kulturowego, ewentualnie - jeżeli już byłby podział administracyjny - to może i poczułbym też formułę "województw" jakkolwiek by tego nie nazwać. Okręgi wg. naszej wandejskiej formy, państwa związkowe, księstwa w królestwie itd. wydają się dla mnie jakieś takie odległe, obce. Niemniej jednak to jest wyłącznie moje zdanie, a więc jakiś tam mały procent z wszystkich opinii i odczuć, a ponadto bez żadnych zobowiązań, bo to ani nie głos w Churale, ani nie w jakiejkolwiek istotnej debacie itp. Jednak, skoro tow. Radziecki widzi możliwość rozwoju Zongyi, chce ją rozwijać, ma plany, pomysły a przy tym nie znalazł innej formuły "prawnej" na jej istnienie, a być może właśnie taką chce odnajdywać (wciąż na nowo odnajdywać, o ile wobec tych "napaści" na "okręgowość" Zongyi będzie "okręgowości" bronić), to nie widzę moralnego prawa, aby osłabiać jego motywację i zapał do budowy Wandystanu i rozwijania tej topornej inicjatywy - każde miasto, gmina, a już szczególnie mający się dobitnie wyróżniać i swoiście charakteryzować, zawierać co najmniej dwa miasta, region kraju, to po prostu TOPORNA i hardcorowa inicjatywa, jakiej zdecydowana większość zdecydowanie unika - jego woli poświęcania swojego czasu na tę ciężką pracę, jego satysfakcji z efektów i reakcji innych na te efekty, jak i po prostu dobrej zabawy z tym związanej. Nie twierdzę, że nie wolno wyrażać własnych poglądów, choćby były najbardziej okrutne i przyprawiające wiele boleści, twięrdzę jedynie, aby koniecznie się na chwilę zadumać i szczególnie ważyć słowa, by nie demotywować do czynu na rzecz rozwoju kraju, tym bardziej, że czasy dziś ciężkie, o aktywność nie łatwo itd. Ja bardzo chcę widzieć rozwijające się regiony kraju i bardzo sobie cenię akcję tow. Radzieckiego, a nawet mam spory niedosyt, bowiem już samo istnienie Zongyi animowanej przez tow. Radzieckiego szczególnie mocno nasila mój apetyt! Ale przyznam się, że faktycznie nie do końca czuję kwestię okręgu, a właściwie mam wrażenie że jest to coś oddalające Zogyę a nie integrujące z Wandystanem.,... z drugiej jednak strony, ma być Zongya, o ile dobrze rozumiem, jakimś nawiązaniem do Korei, więc jak to nawiązanie poczynić, skoro szczególną rolę w budowaniu tego klimatu pełni kwestia nawiązania do systemu politycznego?
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Fri 29 Apr 2011 - 17:49:17 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET