> Myślę jednak że sama świadomość mojego wzburzenia, w związku z którym w
> duszy towarzysza zapanował niepokój i zapewne towarzysz męczony jest obecnie
> wyrzutami sumienia, całkowicie zaspokaja moją potrzebę satysfakcji. Wszakże
> psychicznie też można zadać cierpienie. Zdecydowanie.
Niestety. Towarzysz się mocno myli. Jeżeli towarzysz tego nie wie, spieszę poinformować, że jestem rektorem Ludowego Uniwersytetu Wandejskiego. A zgodnie z tradycją Ludowego Uniwersytetu Wandejskiego, na rektorów wybiera się wyłącznie najzimniejszych psychopatów. Inaczej trza by było litować się nad każdą studenciną, jaka nie jest w stanie przyswoić sobie nauk Wandy!
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Fri 29 Apr 2011 - 05:59:42 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET