>> Pisanie na maszynie też jest fajne (fajny dźwięk maszyna wydaje), ale to
Ale LD nie jest jak maszyna do pisania w porównaniu do laptopa. Raczej jak tekstowy telefon w porównaniu do zwykłego smsa.
> Na
> LD nie zapisze się żaden gimnazjalista pogrywający w Tibię całymi dniami, bo
> zobaczy że tam piszą i trzeba czytać, a on to robi tylko jak go zmuszą w
> szkole.
Niestety obawiam się, że ogół myśli takimi kategoriami, a nie tylko grający w Tibię.
> Może trzeba niektórym palcem pokazać że da się inaczej niż poprzez fora?
Całkiem możliwe, jeśli chodzi o mnie, to trzeba spróbować. Nie tylko pokazać, że można inaczej żyć w mikronacji, niż przez forum, ale i pokazać, że czymś fajnym jest odkrywanie czegoś nowego. Na takich emocjach można budować wstępne przywiązanie do Wandystanu.
> V-świat przypomina rynek, gdzie produktami na sprzedaż są mikronacje. Jeżeli
> nabywcy nie smakuje smak gówna z cytrynką, to może należy zamienić tą
> cytrynkę na żółć z żołądka?
Niestety, w Wandystanie nigdy nie było dobrego speca od kampanii reklamowej.
> Zapomniałem jak to jest po socjologicznemu, ale są takie 3 teorie...
> Pierwsza mówi że młodsze pokolenie uczy się od starszego, druga że młodsi i
> starsi uczą się od siebie, a trzecia że starsze uczy się od młodszego.
To nie są 3 teorie, towarzyszu. To jest 1 teoria, autorstwa Margaret Mead, na temat tego, jakie etapy społeczeństwo może osiągać w trakcie rozwoju. Przykładowo my znajdujemy się na etapie drugim: dziadek uczy wnuczka o tym, jak żyło się w czasach stalinizmu, a wnuczek uczy dziadka, jak ma wysłać maila.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Thu 28 Apr 2011 - 02:05:57 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET