Chyba że tak. Akurat ten odcinek mi umknął. W takim razie pragnę najmocniej, z całego serca, przeprosić za moje wcześniejsze słowa i w ramach pokuty samemu sobie narzucić ban na okres półrocza, aby zmazać ten niewyobrażalny niesmak, jaki wywołałem.
> Aczkolwiek trzeba sobie zadać pytanie, czy opłaca się w ogóle kupować
> nowe auto z salonu, czy nie lepiej pociągnąć jakieś z Rzeszy?
Pomijając te tandetne Niemcy, bo przecież używany samochód doskonałej jakości, roczny, kilkuletni, dwuletni, a nawet wieloletni, z małym stażem na liczniku, bez potrzeby dodatkowego inwestowania w remonty i naprawy w nadchodzących latach, można sobie sprowadzić z każdego kraju UE bez najmniejszego problemu, dochodzimy w tym miejscu do kwestii ilorazu inteligencji, impulsywności, chęci zrozumienia co się kupuje i po co, jak i do pomyślunku, jak zamienić posiadaną gotówkę w maksymalną jakość nabywanego produktu, z mniejszą rolą preferencji, bo takie to cechy decydują o wyborze konkretnego samochodu w danym przedziale gotówki, a nie biedność czy bogatość sama w sobie. Zresztą Fiat Panda w cale nie jest tani.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Tue 26 Apr 2011 - 08:45:39 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET