> Tuś mnie zdenerwował. Cały czas tu jestem, nigdzie się nie przenoszę, a to
> że działam też gdzie indziej to... wiesz, powiedziałbym "Morwan" ale nie
> chcę się z Tobą kłócić.
Nie ja temat zacząłem - mi niczyja podwójna aktywność nie przeszkadza. Ale akurat jeżeli chodzi o powrót do KS to mnie jest dalej niż tobie, więc uznałem że warto Ci trochę zadartego noska przytrzeć.
> I niestety, to co proponujesz nie podoba mi się bo trąci dla mnie
> "symulacją" istniejących w realu państw realnego socjalizmu, a o ile jako
> źródło inspiracji są zacne, to na "symulację" się nie zgadzam...
Odpowiedź na to w drugim wątku, nie ma sensu dublować dyskusji :-)
> Co do tzw. "pornsocjalizmu" to chyba inaczej go rozumiemy - dla Ciebie to
> bezproduktywne kurwy na liście a dla mnie klimat tamtych dni. Badełej,
> pamiętasz kto w samym środku tego okresu pisał o wukgaryzmach?
> http://wandystan.eu/wandea2/indexstart.php?co=20080210220920 Więc z całym
> szacunkiem, ale nie rób ze mnie propagatora flejmów i syfu na liście. A
> jeśli zechcę się z kimś bluzgać - to nie musisz czytać, i nawet jako Drogi
> Lider możesz się bujać, a nie moderować - i to, m.in. też jest Wandystan.
Przyznam, że jestem zmęczony. Ile razy bowiem muszę powtarzać, że wiele elementów pornosocjalizmu cenię i nie potępiam w czambuł? Jednak z drugiej strony - wszechobecny flejm i bluzgi (których nie zrzucam wszak tylko na ciebie - ja również mam za uszami w tej kwestii, jak niemal chyba każdy) były w pewnym stopniu efektem pornosocjalizmu. Dlatego też idąc dalej należy wziąć ze sobą te elementy, które były fajne - a te które w ostatecznym rozrachunku nam zabawę popsuły zostawić.
I żeby nie było. Ja bluzgów i flejma nie krytykuję z pozycji cenzurosarmackiej - że mi przeszkadzają, bo są "nieobyczajne" czy cośtam, tylko a) aby zachęcić raczej do rzeczowej aktywności, b) żeby znowu się nie namnożyły i nie rozpieprzyły nam zabawy.
-- ☭ PTRReceived on Mon 25 Apr 2011 - 12:30:59 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET