Re: Wandystan: [ChL] Jedna partia - konsultacje [długie!]

From: Ivo Maria \ <ingawaar_usunto_at_gmail.com>
Date: Mon, 25 Apr 2011 20:14:28 +0200


2011/4/22 Prezerwatyw Tradycja Radziecki <ks.radetzky_usunto_at_gmail.com>

>
>
> Czołem Towarzysze!
>
> Co prawda być może nie mam do końca uprawnień, aby ogłaszać debatę w
> Churale, ale chciałbym się zwrócić do Towarzyszy z prośbą o
> konsultacje nad wstępnymi założeniami, które posłużą do stworzenia
> projektu ustawy konstytucyjnej.
>
> Jako że powszechnie wiadomo, że jestem zwolennikiem wprowadzenia do
> Wandystanu zasady jedynej słusznej Partii, która ucieleśniałaby w
> sobie Lud Pracujący Wandejskich Miast i Wsi i była jednocześnie jego
> jedynym reprezentantem. Jednocześnie nie godziłoby to w wolność słowa
> i zgromadzeń. Postanowiłem ująć ten projekt w punktach, tak aby można
> by nad nimi przedyskutować.
>
> 1. Partia byłaby jedna - jednak nie byłaby organizacją polityczną w
> ścisłym tego słowa znaczeniu. Ta funkcja przypadałaby frakcjom, które
> miałyby swobodę głoszenia swoich poglądów na interpretację wandeizmu -
> a wszyscy dobrze wiemy, jak wiele można w tym zmieścić, tym bardziej
> że doktryna nigdy nie została jasno określona. Ergo - ograniczenia
> miałyby charakter symboliczny.
>
> 2. Powszechne członkostwo partyjne - byłoby związane z obywatelstwem.
> Wiem, że przeciw temu był opór - ale generalnie uważam, że jak się
> mówi A, to powinno być B. Ewentualnie można by tego nie wpisywać do
> prawa, ale uczynić z tego dobry zwyczaj - jednak żeby to miało sens,
> nie należy robić większych wyjątków. Bezpartyjny - symbolicznie -
> mógłby być Mandragor, ale jeżeli dopuścimy więcej wyjątków, to wyjdzie
> że wszyscy chcą być "alternatywni" (zapewne tow. Struszyński,
> anarchista tow. Ivo i pewnie też tow. Bonek byliby pierwsi w kolejce),
> a w "powszechnej" Partii będą 2-3 osoby. Nie tak to miałoby wyglądać.
> Ponieważ ograniczeń w swobodnej działalności politycznej nie będzie -
> a Partia nie byłaby de facto partią w obecnym znaczeniu - sądzę że
> obowiązek członkostwa nie byłby
>
> 3. Organizacja partyjna związana z organizacją władz. De facto byłoby
> to symboliczne - bo większość albo zgoła całość urzędów centralnych
> byłaby również związana z partią - Prezydent jako Pierwszy Sekretarz,
> RKL jako Biuro Polityczne, ew. Churał jako kongres partyjny - równie
> symbolicznie Mandragor mógłby pozostać "bezpartyjny". Jednoczesne
> działanie jako organy państwa i partyjne otwarłyby szersze pole do
> działania - trudno obecnie spodziewać się, że Churał potępi w uchwale
> jakieś odchylenie - a już kongres Partii jak najbardziej. Strona
> partyjna dotyczyłaby bardziej kwestii ideologicznych - choć jak
> podkreślam po raz enty (bez większych nadziei, że wykluczy to zarzuty
> w tej kwestii) bez stawiania realnych ograniczeń swobodzie poglądów i
> działań.
>
> 4. Sprawa poboczna - nazwa Partii. Tu mam kilka rozwiązań. Sam jestem
> za określeniem jej po prostu jako "Partia". Druga propozycja, to
> wyjście od tradycyjnej nazwy KPS(w), a następnie na zjeździe
> otwierającym przekształcić ją np. w KPMW albo WZPR. Ewentualnie zostać
> przy KPS(w) - tu część się opierała ze względu na nawiązanie do
> Sarmacji.
>
> I na koniec - choć może powinno być na początku, żeby choćby
> zredukować krzyki oburzenia - nieco szersze uzasadnienie. Po co
> Partia, po co jej powszechność i jednolitość z władzami? Zanim jednak
> po co - wpierw pewna dygresja obronna ;-)
>
> Na pewno - wiem chyba nawet kto - zarzuci siÄ™ mi kalkowanie z reala,
> jak to ostatnio jest w modzie (w sensie - zarzucanie, a nie samo
> kalkowanie :P). Nie wypieram się oczywistych wzorców i inspiracji - z
> drugiej strony, czy cały Mandragorat w pewnym sensie nie jest
> rozwinięciem i interpretacją pewnego wzorca? Oczywiście, większość
> kultury i elementów Mandragoratu są całkowicie oryginalne - ale mimo
> wszystko nie da się zaprzeczyć, ze Wandystan i wiele jego
> instytucji/tradycji jest pastiszem bądź nawiązaniem czy to do PRL, czy
> ZSRR, czy innych krajów/ruchów komunizmu/socjalizmu z reala. Ja uważam
> że nic w tym złego - tym bardziej, że nie jesteśmy jakąś Francją czy
> innym "Siedmiogrodem", którzy przepisują wszystko dosłownie - ale
> budujemy, od pewnych punktów wyjścia, własne konstrukcje. Ta Partia
> też ma być taką właśnie naszą własną konstrukcją - inspirowaną, ale
> nie kopiowanÄ… z ZSRR, ChRL, KRLD czy "Roku 1984".
>
> Wracając - po co Partia? Częściowo wspomniałem o tym w pkt. 3 -
> szersze pole do działania dla organów władzy. Dalej podam przykład.
> Ale także możliwość mocniejszego zaakcentowania naszego klimatu i
> pewnych paradoksów. W konstytucji mieliśmy - ja chciałbym przywrócenia
> tego elementu - zapis, że w MW dyktatura proletariatu realizuje się
> przez demokrację. Ale de facto mieliśmy demokrację, a elementów -
> choćby symbolicznych, klimatycznych - dyktatury proletariatu było
> niewiele. Partia byłaby wzmocnieniem tego paradoksu - niby
> jednopartyjność - ale jednak pluralizm i demokracja.
>
> Obiecany przykład: tow. Dupkov (żeby nikt mi tu nie mówił, że do kogoś
> piję czy coś, nie mam naprawdę nikogo na myśli) jest olewaczem. Jest
> obecny, niby nawet aktywny (co jakiÅ› czas wypowiada siÄ™ na LDMW), ale
> ma przykrą tendencję do podejmowania się pewnych zobowiązań, po czym
> ich nie wykonywania. Generalnie - w obecnej sytuacji - nie bardzo jest
> jak go ukarać, i nie chodzi nawet o nieobecność władzy sądowniczej.
> Nawet jeśli - to jak? Odebrać obywatelstwo? Bez sensu, za mocna kara -
> no i tracimy człowieka. Grzywna itp - bzdura. Natomiast w mojej
> koncepcji, zajmowałby się nim nie sąd państwowy, ale partyjny - za
> niepatriotyczną postawę, bumelanctwo i tak dalej dostałby np. karę
> zawieszenia na 3 miesiące w prawach członka Partii. Nie byłoby to
> równoznaczne z zawieszeniem obywatelstwa - więc prawo głosu by miał.
> Ale już np. nie mógłby zasiadać na stołkach - które byłyby wszak
> państwowo-partyjne. Ot i przykład działania - jak myślę wandnego -
> które umożliwiłoby wprowadzenie takiego systemu.
>
> Uff. Rozpisałem się, dość chaotycznie jak widzę - przepraszam. Może
> nieco za mało tego uzasadniania - za to również przepraszam, ale nie
> chcę jeszcze bardziej rozwijać tej wiadomości, ew. dorzucę dodatkowe
> argumenty w dyskusji. Mam nadzieję, że ktoś przez to przebrnie - i
> bardzo prosiłbym o odniesienie się - nawet częściowo, do pomysłu w
> ogóle, niekoniecznie do wszystkich punktów, bo to i tak będzie
> dyskutowane w trakcie prac nad konkretnym projektem.
>
> --
> ☭ PTR
> _
>

Jestem przeciwny zamienianiu MW w zabawÄ™ w "wirtualny ZSRR".

-- 
Ivo


[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Mon 25 Apr 2011 - 11:14:34 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET