Towarzyszu Pupka!
Nigdy wcześniej nie dane mi było słyszeć o jakimkolwiek święcie w tym
okresie czasu. Ba, słyszeliśmy co nieco o podejrzanych świętach
obchodzonych przez monarchofaszystów, że niby to świętują, co po
niektórzy, udaną reanimację jakiegoś gościa, co to wieki temu zawisł
na słupie telegraficznym, nikt go nie zdjął a sam zejść nie umiał, no
i się odwodnił, zasłabł, a gdy po iluś tam dniach stracił przytomność,
jacyś przypadkowi ludzie się zlitowali, zdjęli nieszczęśnika i
zanieśli do pobliskiej jaskini, aby go tam ograbić, zerżnąć, czy może
zreanimować - szczegółów jednak nie dane mi było bliżej poznać.
Niemniej jednak inicjatywa, jakoby postać z banera miała by coś mówić
do internautów odwiedzających główną, mówić w stylu komiksowym, a więc
dymkiem, w dodatku dającym się klikać, jest inicjatywą postępową,
słuszną, budzącą podziw i zadowolenie, aby nie powiedzieć, że
nieokiełznaną radość i orgazm. Co do święta, no cóż, niech i tak
będzie. Ja się z Wami jajeczkiem nie połamię, bowiem ostatnie jądra
wyrwane z moszn monarchofaszystów uwięzionych w SoGo zostały zjedzone
wczoraj. Zresztą wraz z penisami. Ale wierzcie mi, gdybym tylko choć
jedno jajeczko posiadł, to bym próbował go wraz z Wami przełamać.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Sun 24 Apr 2011 - 12:04:51 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET