>
>
> A tu się zgodzę z tow. Kapturkiem. Proponuję reformy - ale bez
> odrzucania tego co już osiągnęliśmy, bez wypierania się dorobku i
> przemieniania Wandystanu w papkę. Ja bardzo wyraźnie widzę różnicę
> między dorobkiem Wandystanem a bezmyślnym kopiowaniem reala. To co
> proponuję jest reformą Wandystanu - reformą, która ma nam nieco
> odnowić oblicze państwa, uatrakcyjnić je, dostosować do obecnych
> potrzeb. Nijak jednak nie widzę Wandystanu jako pseudonarracyjnego
> teatrzyku odgrywającego na okrągło sztukę pt. "propaganda
> komunistyczna".
>
> Za tow. Perunem i tow. Pupką powtórzę - remiksy, nie kalki. Stru -
> albo opamiętajcie się, albo, jeżeli naprawdę aż tak wam zbrzydła
> obecna rzeczywistość - znajdźcie sobie przytulną niszę, która wam
> pasuje.
>
>
Nie chce mi się czytać, bo mam długi łikęd. Coś mi się obiło o reformie, o wypierdalaniu pornosocjalizmu itp. Ma być jakaś odgórna reforma, zakazująca czegokolwiek? Możecie gdzieś w skrócie napisać, co się dzieje? Nie wyobrażam sobie, że ktoś miałby mnie brać za mordę, bo przeklinam itp.
Wypierdalać Towarzyszki i Towarzysze!
-- ANP [Non-text portions of this message have been removed]Received on Sat 23 Apr 2011 - 00:00:43 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET