Nie rozumiem jednego. Jeszcze nic się nie zaczęło dziać, a już się to krytykuje. To takie szczekanie psa na narożnik kamienicy, bo akurat może jakiś chuj zza rogu nadejść. Ale czy nadchodzi i czy w ogóle cokolwiek tam za tym rogiem jest, bez względu już na to, czy to chuj czy nie chuj?
Władza ludowa winna rozliczać z czynów, a nie ze szczekania. Za brak czynów, czyli za bumelanctwo, winna grozić kara. Nie działasz, to spierdalasz. Np. przymusowy ban z listy. Chociaż nie, sorry, to zbyt radykalne. Takie coś można by zastosować tylko w kręgu prawdziwych facetów, a nie wyszminkowanych nudziarzy, teatralnie masujących własnego penisa przed lustrem. Towarzysze! Rzucajcie kurwami i krytykami na prawo i lewo, ale też i działajcie, czyńcie inicjatywy, nawet błahe, drobne, bardzo drobne, jakiekolwiek! Ivo, wiem że jesteście takim kolesiem, co to potrafi pięknie i zajebiście działać, choćby słowem, więc działajcie! Co prawda wybieganie z krytyką przed krytykowanym czynem też jest nie lada sztuką, ale, towarzysze, róbmy coś, co pozwoli nam Wszystkim iść do przodu, a nie tylko siedzieć w dołku.
> Były. Jak może zauważyłeś - nie odrzucam tych pornosocjalistycznych
> tradycji w całości. Nigdy słowa nie powiedziałem o "Wypierdalać",
Towarzyszu Radziecki! I Wy również dajecie się porwać fałszywym rozprawkom filozoficznym. Chyba nie jesteście aż tak głupi, aby wierzyć w sensowność zaplanowania, co i jak będziemy mówić na grupie dyskusyjnej? Bo przecież mówienie o tym, że pornosocjalizm się skończył, że teraz już nie będziemy przeklinać, nie będziemy flejmowarzyć, ale może "wypierdalać" zostawimy, a "kurwa-gg" wyrzucimy ze słownika, to jest właśnie takim cukierkowym umawianiem się laleczek Barbie na to, że tym razem przy wyimaginowanej kawusi ty powiesz "co u ciebie słychać, moja droga?" a ja odpowiem "wszystko w należytym porządku, moja droga. Masz cudowny błyszczyk.". Co wyjdzie z dyskusji, to wyjdzie, nie narzucajmy sobie żadnych ciasnych gorsetów, kaftanów bezpieczeństwa, form stylistycznych, fałszywych tradycji, nawyków i przymusowych narracji. Jeden chce mówić kurwa, kurwa, kurwa, niech mówi. Inny chce pisać, że mu śmierdzi z dupy, niech pisze. Byle by obaj działali twórczo i pchali Wandystan do przodu. A przecież wiem doskonale, że jesteście mądry facet, tak jak Ivo. Towarzysze, nie dajcie się zwieść pokusoim pieprzenia i wzajemnego atakowania, które to pokusy rozstawiają nam po LDMW wrogie rewolucji szpiegi monarchofaszystowskie.
> Dlatego
> teraz - nie skreślając tego co było jako pełnoprawnej histori
> Wandystanu - potrzebujemy nowego rozdziału. Innego rozdziału. I ten
> rozdział staram się otworzyć.
I dla tego przynajmniej ja pokładam w Was duże nadzieje. Niechaj Wasza prezydentura pchnie Wandystan do przodu! W jaki sposób? Ja tego nie wiem, Wy pewnie też nie, nikt tego nie wie. Ale jest jasne dla wszystkich, że trzeba coś zmienić, coś zmienić w sposobie uprawiania Wandystanu, bo dotychczasowy sposób doprowadził nas na manowce, wywiódł w ślepy zaułek, zepchnął w jakąś paskudną dziurę.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Fri 22 Apr 2011 - 12:03:44 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET