To ja też dodam. Też w nawiązaniu do komentarza i też do Pupki:
Słońce naszej partii, nadziejo przyszłości, ukochany mandragorze, towarzyszu Pupka! To prawda, że żadna skrajność nie jest dobra i nawet nie wnikając w szczegóły merytoryczne od razu zawsze trzeba brać się za szukanie kompromisu. Ale dla pewności, ja nie reprezentuję tutaj żadnej skrajnej opcji. Zasadniczo moja myśl jest taka, że odwoływanie się do haseł w stylu "ilu to nowych za twojej kadencji przybyło?", "trzeba promować i szukać nowych", "głosujcie na mnie, sprowadzę miliardy nowych" i inne takie, jak również posępne kluczenie wokół czegoś takiego, przesadne akcentowanie, wywyższanie na piedestał polityki wewnętrznej i zewnętrznej, przypisywanie temu zagadnieniu jakiejś ogromnej roli, to wszystko stanowi paskudny populizm, temat zastępczy, jest próbą wykopania dołka nad którego skraj trzeba następnie zapędzić oponenta i go tam zepchnąć. Populizm i syf niczym gderanie hipotetycznego Kaczora Z Zamazaną Mową, o którym straszą nasze babki w swych opowieściach o jakimś tam realu. To tylko puste i czcze gadanie, które jest przywoływane wyłącznie w celu zasłony dymnej, kiedy ktoś nie ma nic do powiedzenia, nie ma żadnego merytorycznego rozeznania, a jedynie chce wyrzucić z siebie garść jadu i udawać, że niby to i mądrze gada, i rację posiada. Oczywiście, wszyscy chcemy świeżej krwi, co by to jeszcze swym zapałem, nadzieją, optymizmem i napędem nas mogła zarazić. Owszem, ale znacznie więcej jest do zrobienia, do zmienienia przez nas samych i być może w nas samych, aniżeli wynikałoby to z tak płytkiego rozumienia potrzeby zmian w Wandystanie, jak głoszą to takie populistyczne zagadnienia. To tak na marginesie, aby nie było wątpliwości dodam jeszcze, że mam tu na myśli dokładnie to co napisałem, a nie wystąpienie towarzysza Automatena i niedawne mianowanie towarzysza Radzieckiego na najwyższy urząd.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Tue 19 Apr 2011 - 12:06:03 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET