Re: Wandystan: [Wandejski Klub Książki] Kambek

From: Alojzy Pupka <alojzypupka_usunto_at_gmail.com>
Date: Wed, 13 Apr 2011 23:55:19 +0200


W dniu 13 kwietnia 2011 tow. Prezerwatyw Tradycja Radziecki <ks.radetzky_usunto_at_gmail.com> napisał:

> Z literatury bardziej popularnej to jakiś czas temu przeczytałem
> "Zbieracza burz" M.L. Kossakowskiej i przyznam, że jestem dość
> rozczarowany, a już w ogóle zdegustowany, że książkę, która de facto
> objętościowo nie różni się od wcześniejszego "Siewcy Wiatru" dla kasy
> (bo nie ma innego wytłumaczenia) podzielono na dwie części.

Tę panią intensywnie polecał świeckiej pamięci Lord Darth Kanzler, ja jakoś jeszcze nic jej w ręku nie miałem... Warto w ogóle sięgać?

> Swego czasu bardzo byłem oczarowany "Graczem" Dostoja, ale to był mój
> okres emo, więc da się zrozumieć :-P Natomiast Biesów nigdy nie miałem
> okazji przeczytać, poza tym graczem to tylko ZiK, szkolno-obowiązkowa
> ;-)

Gracza nie czytaÅ‚em i nawet nie mam na półce. Z kontekstu wnioskujÄ™, że jakaÅ› totalna depresja? Prestuplenije i nakazanije czytaÅ‚em parÄ™ razy, zanim jeszcze szkoÅ‚a mnie do odÅ›wieżenia zobligowaÅ‚a i też bardzo lubiÄ™, ale jednak to Biesy każdemu bym poleciÅ‚. Tyle że nie jest to literatura do szybkiego przeczytania; ja zazwyczaj książki Å‚ykam, a tÄ™ czytaÅ‚em wyjÄ…- tkowo dÅ‚ugo. ZresztÄ… w ogóle Dostojewski jest trudny w odbiorze, Braci Karamazow ze trzy razy zaczynaÅ‚em czytać od poczÄ…tku i zawsze po mowie  starca Zosimy odkÅ‚adaÅ‚em z wyczerpania.

> Cóż, to zakończenie bym nie przesadzał, że było zaskakujące, można
> było się spodziewać takiej wolty na sam koniec. Ale poza tym zgadzam
> się w całej rozciągłości - to jest naprawdę świetna książka, którą
> można polecić każdemu.

Ja książki staram siÄ™ czytać naiwnie, nie domyÅ›lajÄ…c siÄ™ na siłę co bÄ™dzie na nastÄ™pnej stronie, wiÄ™c trochÄ™ byÅ‚em zaskoczony :) Jakkolwiek faktycznie  â€“ fabuÅ‚a jest na tyle pokrÄ™cona, że można spodziewać siÄ™ jeszcze kolejnego  skrÄ™tu na koniec.

> Swoją drogą - nie wiem jak wam, ale u mnie zawsze "Ubik" kojarzył się
> z "Rzeźnią numer pięć". Do tego stopnia, że zdarzało mi się mylić
> autorów ;-)

Ubika czytałem w wakacje, Rzeźnię dopiero co. I wielkich podobieństw nie zauważyłem, prawdę mówiąc. Styl opowiadania historii zupełnie inny, w Ubiku dość klasyczny (przy całej nieklasyczności tematu), w Rzeźni poszatkowany postmodernistycznie i podany z tą paskudną, cyniczną ironią, mimo antyamerykańskiego wydźwięku, obrzydliwie amerykańską. Nie podobała mi się Rzeźnia za bardzo. Vonneguta już bardziej Śniadanie mistrzów trawię, chociaż w ogóle nie przepadam.

-- 
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz, kwiaton, elektron
Received on Wed 13 Apr 2011 - 14:55:20 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET