Odnosząc się do pomysłu tow. Ivo, chciałbym podkreślić, że bardzo nie podoba mi się obecna sytuacja. Rozumiem pomysł wyborów, ale w sytuacji, gdy brak jakiegokolwiek realnego kontrkandydata, to zabawa w symulowaną rywalizację z Ivo jest bezsensowna. Myślę, że lepiej nie bawić się w udawanie, tylko korzystając z zapisów s.k.a. powołać mnie na Prezydenta, żeby ruszyć jak najszybciej. No, chyba że znajdzie się realny kontrkandydat - wtedy jak najbardziej wybory i rywalizacja byłyby bardzo miło widziane. Możemy zresztą ten apel potraktować jako coś w rodzaju otwartych wyborów - jak będzie pozytywny odbiór, to znaczy że nastąpiło coś w rodzaju aklamacji.
Jakie sÄ… moje postulaty?
Przede wszystkim, coś trzeba zrobić ze stanem klęski aktywnościowej. Być może nie od razu, ale definytywnie należy go znieść - bo w mojej opinii nakłada on na nasz marazm i burdel pozory legalności i słuszności - po prostu konserwuje zastaną, szarą rzeczywistość. Lepiej, żeby były jakieś terminy, na podstawie można byłoby ludzi gonić i gromić, niż mieć taką obrzydliwą sytuację, gdzie de facto wszystko wolno i nikt nie musi się śpieszyć. Owszem, powszechny Churał jest plusem - ale de facto tylko to.
Dwa - położyć nacisk na zadaniowość. To jest - każdy otrzyma/zgłosi jakieś zadanie, które realizuje - i temu się poświęci. Żeby nie było tak, że z jednej strony ktoś robi wszystko, albo ludzie swoim działaniem (bądź jego brakiem) wchodzili sobie w paradę. O ile jestem zwolennikiem koordynowania i współpracy, bo interakcje wzmagają aktywność, to w obecnej sytuacji, kiedy nikomu się nie chce, chciałbym, żeby każdy dostał niejako autonomicznie swoją "działkę" i żeby obsuwy jednej osoby nie wpływały na ew. prace innych.
Trzy - ściąganie starych. Postaram się przez niektórych wandejczyków (tow. Pupka, może ktoś jeszcze) zaapelować do starych/młodostarych Wandusów o powrót. Zapewne robiono to już nie raz - ale może akurat utrafimy w czyjś pokład wolnego czasu. Przez starych rozumiem takie postaci jak Damian Konieczny, Asmodeusz, może Goliński i Milewski, Keller i tak dalej, młodostarych - Przedniewicz, Schafa, Zrazunov, no i oczywiście Lepki, który ma przestać odpierdalać, bo jak znajdę go w jakimś ciemnym korytarzu NŚ67...
Poza tym nie zmieniają się moje wcześniejsze postulaty. Nowa konstucja, reformy betonizujące i upartyjniające władzę, także sowietyzacja systemu władz - na ile wyjdzie na tyle będzie. Jak zawsze pozostaję czujny rewolucyjne - i gotowy do wyjaśnień i odpowiedzi.
-- PTRReceived on Wed 16 Mar 2011 - 08:28:29 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET