> Czołem Perun!
>
> Wando, widzisz i nie grzmisz... wygląda to tak, jakby o "słuszności"
> jakiegoś działania decydowała liczba zaangażowanych. Jasne, że inaczej
> potraktuje się grupę separatystów, a inaczej pojedynczą osobę - ale w
> żadnym wypadku to nie powinna być "polityka ignorancji". Bo to po
> prostu niewandne, to jest szkoliński arystokratyzm pt. "nie będziemy
> się zniżać i pochylać naszych zadartych nosów".
>
Zaraz, zaraz. Skoro władze MW uważają, że wszystko odbyło się legalnie, to czemu mam im nie wierzyć? Sami proponujecie, co zrobić z ziemiami, a ja mam się przejmować kimś, kto podważa autorytet MW i gada brednie. Do tego ubliża nam i twierdzi, że v-świat się śmieje z naszego malutkiego państewka.
To raczej ten oszołom występuje jako pogardliwy, wielkomikronacyjny faszysta, który nas nie traktuje poważnie.
Inna sprawa - w interesie naszym i zapewne tego "separatysty" byłaby współpraca. Przekażmy mu zarządzanie miastem, albo okręgiem autonomicznym (przy czym tu byłbym ostrożny, bo to już tak funkcjonowało i nic z tego nie wyszło).
-- ANP [Non-text portions of this message have been removed]Received on Fri 25 Feb 2011 - 00:10:44 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET