Chciałem poruszyć sprawę Anhaltu:
Po pierwsze: za przeproszeniem gówno wiecie o Anhalcie, a tym bardziej potwierdza to stwierdzenie że system blokowania wysp jest moim "neokidowym" aktualnym wymysłem. Nie wiecie nic o kulturze i geografii tego skrawka ziemi ani tego co się w nim znajduję, a ja nie pozwolę tego zniszczyć. Przypominam że mieszkam na Archipelagu Anhalckim od samego początku i wiem o nim najwięcej z całego mikroświata.
Po drugie: jesteście święcie przekonani że Anhalt należy do was - gówno prawda, przynajmniej częściowo, władza na Anhalcie zmieniała się co chwile nie regulujące tego przy okazji aż w pewnym momencie został podpisany ten nieszczęsny dokument w którym Anhalt staje się autonomią Wandystanu. Status tego dokumentu jest po prosty wątpliwy, a sprawę próbowałem rozwiązać z tow. Pupką ale z nim rozmawiać tu jak rzucać groch o ścianę.
Po trzecie: próbowałem kilka razy rozwiązać problem Anhaltu proponując jakąś współpracę tow. Pupce (który to jest jedynym Wandejczykim z którym mam jakikolwiek kontakt), jednak jak to stwierdziłem poprzednio poszło to jak grochem o ścianę. Przy ostatniej rozmowie z Pupką stwierdził nawet że sobie nie przypomina żebym cokolwiek proponował.
Po czwarte: Stany Zjednoczone Wysp Stołockich nie są "jednoosobową nanonacją" czy też jakąś kindernacją!!! Mamy aktywnych obywateli i mieszkańców a kraj z dnia na dzień się rozwija. W przeciwieństwie do waszego kraju kiszącego się w egoistyczno-ignoranckiej śmietance osób przeświadczonej o swojej zajebistości bez zdolności do innowacji i postępu (bo tak właśnie wyglądacie z naszej strony i nie jest to tylko moje zdanie).
Nadal jestem otwarty na wszelkie propozycje i rozmowy, a obecna sytuacja jest tylko wynikiem ignorowania przez was mojego kraju od roku. Jestem ciekawy co byście zrobili jakby was ktoś od roku ignorował, hę? Received on Wed 23 Feb 2011 - 07:34:01 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET