> Siema Stefano... ekhm... Lordzie Prokto... ekhm... towarzyszu.
Ziew.
> W Biednej Republice Lud nie cierpi biedy, głodu i bezrobocia. On się nim
> raduje.
Cudownie! Odwróciliście proces rewolucji, i zamiast społeczeństwa proletariackiego, stworzyliście społeczeństwo idealnych poddanych i wyzyskiwanych, zadowolonych ze strasznego stanu, w jakim się znajdują. Kapitaliści i burżuje są z Was pewnie dumni. Gdybyście nie byli za tępi, uznałbym wręcz, że cała ta akcja to z ich podpuszczenia.
> To kapitaliści tacy jak wy, są winni wielowiekowemu cierpieniu
> Ludu. Od urodzenia trwa ten obrzydliwy proceder uzależniania Ludu od
> jedzenia. W Biednej Republice ciało Ludu jest kompletne i nie wymaga
> dostarczania doń tego, czego Dureń w swej nieskończonej mądrości nie
> przewidział.
Dureń tu, dureń tam. I to ma być ten waż "ateizm"? Prędzej jakaś forma rotriokatolicyzmu...
> W rzeczy samej. O tym świadczą te wszystkie pałace mandragorskie oraz
> wasza okazała rezydencja.
I to jest niby przywilej awangardy? Siedziby władz ludowych, własność Mandragoratu, a co za tym idzie - Ludu Pracującego? To są urzędy, drogi Towarzyszu, a nie prywatne posiadłości.
Swoją drogą, ja żadnej okazałej rezydencji nie mam. Jedyne co mi na myśl przychodzi to moje dawne mieszkanie w Bloku przy Mao w GWS, w Sangjang głównie jeżdżę z miejsca na miejsce.
> Powiedzcie to matkom, których dzieci nie mają samogonu i ojcom, którzy
> nie mogą zapewnić rodzinie racji papierosów.
Cóż, nawet nie będę próbował uświadomić wam, Towarzyszu, o zgubnych skutkach tych nałogów, zaszczepionych wśród Ludu przez kapitalistów, jako kolejny środek zniewolenia, bo zaraz usłyszę kolejny mistyczno-mitologiczny bełkot, np. o "darze Durnia", "o integralnej części Ciała Ludu", aż do znudzenia. Nadawalibyście się na rotryjskiego księdza, Towarzyszu.
-- PTR --Received on Fri 11 Feb 2011 - 09:16:29 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET