> Nie powinno dotyczyć jako wymóg, bo już sprawie nadano dawno bieg,
> tylko zdechła gdzieś po drodze. Warto jednak i tak przypomnieć obecnie
> przewodniczącemu obradom, jako że trochę czasu minęło. Wobec tego,
> co wy mi tu wypisujecie, towarzyszu, to ja już nie wiem co myśleć. Czy
> to jest wycofanie wniosku, którego mamy już nie głosować, tylko z czcią
> i nawandeństwem umieścić rzeczony w koszu?
Wydaje mi się, że tak - chyba żeście Towarzyszu zmienili zdanie i jesteście gotów poprzeć ten projekt, ew. z pewnymi poprawkami? Wtedy możemy go dalej promować i ew. wprowadzić, bo ja nadal wierzę w jego słuszność.
> Podziałoby się, podziało i zdechło. Tak jest zawsze z akcyjną aktywnoś-
> cią. Jest dobrym uzupełnieniem kiedy wszystko prosperuje jak trzeba, ale
> w okresach posuchy stanowi niezdrowe marnotrawstwo zasobów aktyw-
> ności. Jeśli czegoś było wówczas trzeba, to stanu wojennego.
Rewolucja lepsza od stanów wojennych. A tak się nie podziało i też zdechło. Jak dla mnie alternatywa byłaby jednak lepsza.
-- PTRReceived on Thu 10 Feb 2011 - 17:35:28 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET