> Rozumiem, że projektu konstytucji to nie dotyczy? Zresztą, nawet jakby
> dotyczyło - to i tak nie miałoby to najmniejszego sensu, z racji
> znikomego poparcia. To już wolę zaczekać na obiecany wieki temu
> kontrprojekt Pupki.
Nie powinno dotyczyć jako wymóg, bo już sprawie nadano dawno bieg, tylko zdechła gdzieś po drodze. Warto jednak i tak przypomnieć obecnie przewodniczącemu obradom, jako że trochę czasu minęło. Wobec tego, co wy mi tu wypisujecie, towarzyszu, to ja już nie wiem co myśleć. Czy to jest wycofanie wniosku, którego mamy już nie głosować, tylko z czcią i nawandeństwem umieścić rzeczony w koszu?
> A mówiłem, że trzeba rewolucji, a nie jakiegoś instytucjonalnego
> farawara. Bo wtedy to coś się działo, nawet jeśli było to oburzenie i
> sprzeciw.
PodziaÅ‚oby siÄ™, podziaÅ‚o i zdechÅ‚o. Tak jest zawsze z akcyjnÄ… aktywnoÅ›- ciÄ…. Jest dobrym uzupeÅ‚nieniem kiedy wszystko prosperuje jak trzeba, ale w okresach posuchy stanowi niezdrowe marnotrawstwo zasobów aktywnoÅ ›ci. JeÅ›li czegoÅ› byÅ‚o wówczas trzeba, to stanu wojennego.
-- z socjalistycznym pozdrowieniem akć mdgr ppłk Alojzy Pupka komisarz, kwiaton, elektronReceived on Thu 10 Feb 2011 - 17:30:59 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET