Ośmielę się nie zgodzić z Towarzyszem - czyż istotą ruchu proletariackiego, jak uczy nas Wanda, nie jest walka o prawa ludu pracującego? A gdzież tu walka o przyrodzone proletariatowi prawa? Widzę tylko postulaty utrzymania tych samych porządków, które istnieją
Owszem, biedaiści wyszli od sprzeciwu liberalnej krytyki wobec pracy - wtedy jeszcze byli prawymi socjalistami - ale dalej zaszli (najprawdopodobniej pod wpływem jakiegoś nurtu anarchistów, najpewniej odłamu prymitywistycznego) do odrzucenia nie tylko przewagi bogactwa i posiadania środków produkcji przez klasy wyzyskujące, ale do odrzucenia dobrobytu i środków produkcji jako takich - wynosząc na ołtarze biedę, głód i bezrobocie, cechy, które choć faktycznie nie są powodem do pogardy wobec Ludu, to są zjawiskami negatywnymi, wywoływanymi przez wyzysk. Biedaiści chcą odrzucić wyzysk - ale zachować jego najgorsze skutki wobec Ludu, mitologizując je i określając jako konstytutywne dla wspólnoty proletariackiej. A to jest już jawna działalność antyludowa, niesamowicie szkodliwa dla Ludu Ciprofloksjańskiego.
> Swoim archiwandezjanom przypominam natomiast – każdy dobry, wandero-
> wy bolszewik głosić powinien Pisma Wandowe proletariuszom wszystkich
> krajów!
A do tego się przychylę.
-- PTRReceived on Thu 10 Feb 2011 - 13:27:13 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET