Wandejską dziatwe!
> Co jak co, ale akurat obalenie zakurzonego muzealnego eksponatu,
> sprawującego swoją funkcję od lat, i to od lat w ten sam - pasywny
> i stronniczy - sposób, świadczyć może chyba tylko i wyłącznie o ja-
> kimś drgnięciu w letargu. Oczywiście, nie w polityce wewnętrznej,
> ale jednak każdy przejaw jest dobry.
Kryształowy był odwieczny i niezniszczalny. Skoro upadła znaczy że kuniec świata.
> > Ide do siebie. Do trumny się znaczy.
>
> Tak się po cichu bałem że ten przesyt winkoskrętną fabularyzacją
> nie wyjdzie Wam na zdrowie. Wirtualne państwo to oczywiście nie-
> mal wyłącznie domena wyobraźni, ale trzeba znać granicę między
> społeczno-polityczną narracją w przestrzeni symulacji państwa, a
> budzącym, bądź co bądź, lekki uśmiech politowania przefabularyzo-
> waniem w stylu naszej siostry - Winktown.
Jakoś się trzeba było ratować jak nudy i badziewie tu było. A że nie pomogło... no cóż i tak było fajnie dośc.
Ivo jeśli tylko ktoś zechce to bardzo chętnie. Niech prezio powoła nowego szefa SB i wszystko oddam.
-- jaReceived on Wed 09 Feb 2011 - 02:08:20 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET