Wieści (nie tylko) z Zongyi

From: Michał Radecki <ks.radetzky_usunto_at_gmail.com>
Date: Tue, 4 Jan 2011 12:25:22 +0100


Czołem Towarzysze!

W obliczu skandalicznych oskarżeń, jakoby połowa składu osobowego Komitetu Okręgu Zongyańskiego Partii była idiotami, jesteśmy zmuszeni stanowczo zareagować. Musimy stwierdzić jasno, że to nieprawda - połowa składu idiotami nie jest.

Ostatnio w Sangjang miała miejsce jedna z nielicznych spraw rozwodowych. Robotnik z fabryki sznurka do snopowiązałki miał nieszczęście zdemaskować swoją żonę w trakcie stosunku fizycznego z jej kochankiem. Trybunał Rewolucyjny uznał rzeczonego robotnika za winnego wcześniejszego opuszczenia miejsca pracy i skazał go na pięć lat robót społecznych.

SAL po raz kolejny udowadnia, że wszystkie jego siły zbrojne znacznie przewyższają technicznie wojska imperialistów. Można podać chociażby przykład marynarki - dwie pierwsze wandejskie łodzie podwodne biją wszelkie rekordy, od czasu ich zwodowania nie wynurzyły się jeszcze ani razu.

Kącik proletariatu wiejskiego: W odpowiedzi na liczne adresy z kołchozów, które zapytują, co się zbiera pierwsze, jeżeli ryż, proso i ziemniaki dojrzeją jednocześnie, informujemy, że pierwsze zbiera się kolektyw partyjny.

Ludowa współpraca między regionami wandejskimi nie tylko przekracza wszelkie granice, ale miewa nieprzewidziane, pozytywne skutki. Ostatnio Sangjang skierowało 75% kadry milicyjnej do służby w Genosse Wanda Stadt. Przeprowadzane wkrótce potem ogólnowandejskie badania poziomu inteligencji wskazały na znaczny wzrost w obydwu tych ośrodkach miejskich.

-- 
dla ZongWandTASS,
Bohdan Stalinowski
Received on Tue 04 Jan 2011 - 03:25:49 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET