Re: Wandystan: Wniosek o zwrot zagrabionej ziemi

From: Alojzy Pupka <alojzypupka_usunto_at_gmail.com>
Date: Wed, 29 Dec 2010 21:16:45 +0100


W dniu 29 grudnia 2010 18:50 użytkownik Michał Radecki <ks.radetzky_usunto_at_gmail.com> napisał:

> W życiu wirtualnym nie słyszałem, aby coś takiego jak Ziemia
> świeckiego Michała znajdowała się w granicach Mandragoratu.

Chodzi najprawdopodobniej o wyspę świeckiego Michasia... Czy tak, towarzyszu Euskadi? To ta najbliżej Czerwonego Przylądka.

> (...)
> na ziemi tej panuje idealny porządek społeczny i jest ona własnością
> Ludu.

Nie wiem towarzyszu Radziecki skąd żeście się urwali, ale póki co jeszcze się nie zdarzyło, żeby Mandragorat nie uszanował czyjejś własności prywatnej. Takie praktyki charakterystyczne były raczej dla państw monarchofaszystowskich (vide: casus tzw. państwa złodziejskiego;  wiadome królestwo zajebało wówczas pieniądze tak prywatne  mandragora Marcelego Baldachima, jak i państwowe, Mandragoratu).  Własność uspołeczniona obowiązuje na gruntach należących do państwa i zapewne w Zongyi.

Niemniej, przydałoby się jakieś solidniejsze udokumentowanie wniosku,  akt zakupu czy coś. Poza tym byłby to dość precedensowy wypadek.  Nie wiemy z wniosku kiedy miano sprzedać grunta towarzyszowi  Hergemonowi – jeśli bezpośrednio przed przekazaniem wyspy MW to być może bardziej uzasadnione byłoby pozwanie sprzedającego  (kto nim był? tego z wniosku nie wiemy) o odszkodowanie? Co prawda, z tego co pamiętam, pomysły na zagospodarowanie wysp były dość mało konkretne, radykałowie proponowali nawet niwelację za pomocą materiałów wybuchowych, ale to bądź co bądź wandejska ziemia, na prawo i lewo rozdawać jej nie można.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz, kwiaton, elektron
Received on Wed 29 Dec 2010 - 12:16:51 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET