> Nikt w ciemno nie będzie głosować 'za'.
Czy ja mówię "Mam projekt", chowam go za plecami i pytam czy jesteście za? Gdzie tu ciemność, jak projekt leży od dawna na waszych biurkach? Proszę mi tu bez rynsztokowej propagandy.
> Żeby projekt poprzeć trzeba go zrozumieć i podzielić argumentację projektodawcy.
Niezupełnie. Projekt trzeba przeczytać i poprzeć propozycje, nie argumentację. Argumentacja dobrej propozycji może być zła - czy w tej sytuacji będziemy przeciw? Ergo - ja z chęcią bym się dowiedział, co Jaśnie Towarzysze sądzą o propozycji, nie o argumentacji. Jak zobaczę uwagi do konkretnych zapisów, wtedy będę mógł argumentować - albo uznać rację krytyków.
Zrozumcie Pupka, że ja się trochę asekuruję. Zebranie argumentacji dla każdej zmiany wymagałoby ode mnie co najmniej godziny wytężonej pracy - a efekt byłby (jeżeli byłby!) albo taki "Super! ZA!" albo "Do dupy! Przeciw!". Sorry, dla czegoś takiego nie będę poświęcał tej godziny - którą mogę poświęcić na rozwój lokalny Zongyi (przygotowuję parę rzeczy...). Zresztą, żeby wiedzieć jak przekonać i uargumentować niektóre kwestie, muszę wiedzieć z jakiej strony są do danego zapisu zastrzeżenia. No bo przy takim ogólnym argumentowaniu to sprowadzało by się do "Jest tak, bo tak uważam, że będzie najlepiej", z nieco rozwiniętą narracją.
> Jeśli zatem autor projektu chciałby, żeby jego propozycja przeszła, powinien zro-
> bić co się da, żeby jego projekt był możliwie czytelny i zrozumiały.
Spisałem projekt. Wysłałem go. Ponieważ wiem, że moje pismo jest mało czytelne, wysłałem w maszynopisie, za który dziękuję mojej sekretarze. Jeżeli czcionka jest za mała, to mogę udzielić technicznych porad, jak ją powiększyć. Pisałem po polsku, który jest w naszej społeczności raczej dominujący. Jeżeli problem sprawia język prawniczy - choć w moim przypadku mało zaawansowany - wówczas również jestem skłonny udzielić pomocy przy trudniejszych słowach czy sformułowaniach. Wystarczy zapytać.
> Ale oczywiście zawsze możecie sprawę olać, nie wysilać się i czekać
> na wynik głosowania. Powodzenia.
Nie ja tutaj sprawę olałem. Nie ja od czterdziestu dni nie wysiliłem się, żeby przeczytać projekt i spisać do niego uwagi. Bo chociaż projekt jest mój, to przeczytałem go i poprawki też zaproponowałem.
-- PTRReceived on Wed 29 Dec 2010 - 11:53:56 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET