> Dziękuję serdecznie. Przynajmniej jakaś odpowiedź w temacie. Ja sobie
> oczywiście poradzę i, tak jak się zobowiązałem, swój pogląd przedstawię,
> ale wątpię żeby inni (Bonek, Perun, Ivo) wzięli w debacie udział. Gratu-
> luję zatem marszu który rzekomo miał aktywizować. Miało się czas i moż-
> liwości połamać prawo, a już skleić sprawy konstytucji w jeden post nie za
> bardzo. A to by i bez marszu bardziej zaktywizowało.
Towarzyszu Mandragorze, kiepskiej baletnicy to i rąbek przy spódnicy przeszkadza. Jeżeli ktoś chce działać - to działa, najwyżej nieco wolniej i z nieco większym wysiłkiem. Do tej pory forma nikomu nie przeszkadzała, tow. Struszyński się wypowiedział i podjął dyskusję, nie miał problemu z tym, że nie przedstawiłem obecnej konstytucji przy projekcie - tylko odniósł się tak jak należało, krytycznie do projektu który przedstawiłem, bez konieczności porównywania z obecną (osobiście nie wiem czemu to miałoby służyć...)
A co do wyżej wymienionych - z całym szacunkiem dla nich i ich dorobku, ale wydaje mi się, że nawet jakby im w papierek zawinąć i pod nos podłożyć, to i tak by dupy nie ruszyli.
-- PTRReceived on Sun 19 Dec 2010 - 13:02:27 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET