> Ok, bo widzę (z prywatnych rozmów), że nie zostałem zrozumiany. Ja
> niczym nie grożę, nie szantażuję - po prostu staram się wszystkich
> zmotywować do działania.
Przecież to jest jasne.
Idziecie t± sam± drog±, co tow. Grigorij, który był bardziej
radykalny, bo jego bojówki obalały wszystkie instytucje i urzędy. Mnie
też się zdarzało tak motywować. Ale jak na razie, dopiero Wam (Wanodo,
Wandejczycy to jednak tępy naród!) udało się osi±gn±ć jaki¶ pozytywny
odzew. A mianowicie, posypały się posty dotycz±ce przeciwdział±nia
animowanemu przez Was pochodowi. Cóż, trzymam kciuki!
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Fri 17 Dec 2010 - 11:53:44 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET