> przypuszczam, że jako banita i tak nie mogę komentować w Bramie
> Sarmackiej :(
Wydaje mi się, że towarzysz podlega tam prawu Wandejskiemu, a nie Sarmackiemu, więc chyba będzie możliwe towarzyszowe komentowanie.
> No, ale przynajmniej jestem sekretarem :D
Cóż, należało się.
> Po co mi Sarmacja, skoro mam Wandystan :)
Hm, te myślenie mi się podoba. Podpiszę się także pod słowami towarzysza.
> Najważniejsze, żebyśmy pewnego dnia nie obudzili się jako
> państwo-satelita Sarmacji.
Tego też trzeba się wystrzegać. Sam mam wątpliwości, czy nie popadamy w za duże uzależnienie od Sarmacji... I mam nadzieję, że nigdy się nie zbaridasujemy i nie dołączymy się do Sarmacji. W żadnym wypadku.
> jak na przykład nazwa Mandragorat (a nie Republika...)
Z tym to może być problem, podobno towarzysz Khand szykuje nam tu poprawkę do konstytucji zmniejszającą kompetencję Mandragorów (w tym momencie sobie coś głupio skojarzyłem, i pomyślałem o Mandrivoracie, nieważne), a powiększającą prezydenta.
> Nie wolno zapominać o obchodzeniu świąt religijnych.
So sei es.
I nie świąt, nie świąt, bo to od świętości, a my jesteśmy świeccy. Więc może 'świeck'.
> Przede wszystkim zaś, bez hurraoptymizmu w łączeniu się z Sarmacją.
> Zachowajmy spokój.
Racja. Nie należy przeszkadzać.
-- pozdrawiam, Paweł Ciupak "Jak każą być aktywnym, to się aktywizuję..." Teraz grane: Žit stało luččeReceived on Tue 16 Aug 2005 - 10:32:24 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET