Powiedzmy tak. Niezaleznie od tego, czy moje dzialania mialy forme edyktu czy tez decyzji administrcyjnej - bo byc moze racje ma tow. Sobczak - tutaj nie moge sie sam do konca zdecydowac (na przyklad Ksiaze - uwaza ze to delegacja, ja sam juz nie wiem, chociaz jak pisalem te konstytucje to myslalem ze to beda edykty.
Ale dzialania faktyczne byly okej. Wiec zeby nie robic precedensow i sporow sadowych uznajmy to za DECYZJE ADMINISTRACYJNA do ktorej mialem bez watpienia prawo tym bardziej - ze prezydent mnie do tego namawial.
Prosze prezydenta o skontakotwanie sie na moj telefon domowy. Numer ten moze podac Tobie towarzysz Sobczak albo ja na komorce.
Dzieki
Khand Received on Sat 13 Aug 2005 - 11:38:33 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET