W istocie racja - nasz prezydent, m.in. dzięki Wałęsie, jest jedynie wizytówką i głosem doradczym i promującym za granicą.
>ładza prezydenta jest na tyle mała, że nie musi moim zdaniem to być ktoś, z
>kim się zgadzamy w kwestii poglądów. Dlatego właśnie popieram
>postkomunistów naszych (choć z nimi akurat sie w poglądach raczej zgadzam),
Nie lubie słowa "postkomunista" (choć w przypadku Cimoszki to uzasadnione - ex członek PZPR), gdyż ja sie silnie identyfikuję z tymi ludzmi z komuną mam wspólne lata połowa 1985-1989/91
>o wiem, że nie będą na przykład wojować z Putinem
nie będą podcinać gałęzi na której siedzą (znaczy rury z ropą i rury z gazem)
>a walka z nim nikomu nie wyjdzie na dobre, choćby nie wiem jak stanowczy
>lub nieustępliwy był, szczególnie jeśi nie ma pojęcia o Rosji i mentalności
>ludzi w niej mieszkających)
Niestety polska megalomania, mesjanizm itd wiecznie żywe. Do niektórych polityków nie dociera, że Polska to jest taki większy obwód federacji, który w dodatku jest uzależniony od ich surowców.
>lub wciągać się w długie potyczki dyplomatyczne z Białorusią (do czego
>zachęca większość naszej prawicy).
cześć tych potyczek jest uzasadniona w kontekście Polaków tam mieszkających, natomiast wszelkie próby wchodzenia z butami o nazwie demokracja zachodnia (czy też polska) na Białoruś czy do Rosji są nieporozumieniem. Nawet w naukach politycznych już mówi się o systemie "rezydenckim rosyjskim". Skoro Jugosławia potrafiła mieć własną drogę do socjalizmu, to może i Rosji zostawić pole do własnej drogi do demokracji? (tu Rosja razem z Białorusią, bo to chyba oczywiste kto to inspiruje, co tam sie dzieje).
> Krzysztof kaw. Bojar
>
P.S. Dziennik Praw nr 5 prawie gotowy, bardzo obszerny
pozdrawiam
Keller Received on Wed 10 Aug 2005 - 01:56:39 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET